• Sobota, 4 kwietnia 2026

    imieniny: Wacława, Izydora

Meksyk czeka na Papieża

Piątek, 12 lutego 2016 (05:20)

Wszędzie widać przygotowania do pielgrzymki Ojca Świętego Franciszka. Obserwują je rzesze Meksykanów, którzy przyjeżdżają tutaj całymi rodzinami, by wziąć udział w tym wielkim duchowym wydarzeniu. 

Plac przed bazyliką Matki Bożej z Guadalupe pokrywa się instalacjami, na których montowane jest nagłośnienie. Duże ciężarowe samochody przywożą metalowe konstrukcje, z których powstają są ławki i ogrodzenia. Właśnie wychodzę z bazyliki, gdzie długo klęczałem przed cudownym wizerunkiem Matki Bożej.

Chciałem zrobić kilka zdjęć, by uwiecznić tę monumentalną budowlę, która skupia pod swym dachem ludzi z całego świata pragnących oddać cześć Niepokalanej. Nie było to możliwe, gdyż świątynię oplatało dużo więcej stalowych rur niż godzinę wcześniej. Moją uwagę zwrócił mężczyzna chodzący po dachu, który przyczepiał na górze jakiś wielki banner z napisem. Domyśliłem się, że to również z okazji pielgrzymki Papieża Franciszka.

Wszędzie wokół jak grzyby po deszczu wyrastają różne plakaty, bannery i tablice informacyjne z Ojcem Świętym. Na wielu z nich Franciszek jest na tle cudownego wizerunku z Guadalupe. Przede mną dwóch robotników wiesza na płocie kolejny wielki banner, na którym uśmiechnięty Papież pozdrawia pielgrzymów.

Moją uwagę zwracają góry krzeseł na placu, które stale są dowożone, oraz robotnicy czyszczący szlifierką napisy na bramie i przygotowujący za nią duży napis „Bienvenido”.

Widać także coraz więcej dziennikarzy, wśród nich są redaktorzy z Radia Watykańskiego oraz innych stacji telewizyjnych, które rozmieszczają swoje kamery na placu. Wokół uśmiechnięci ludzie, którzy niosą figurki z Matką Bożą Guadalupe i małe dzieci biegające radośnie. Słychać wesołą muzykę i „Barkę” śpiewaną w różnych językach. Podchodzę do starszej Meksykanki, która prawdopodobnie rozmawia z córką i wnukiem.

Pytam, jak przygotowują się do pielgrzymki Ojca Świętego i jakie wiążą z nią nadzieje. Mówi, że spotykają się w swoich grupach parafialnych i przez katechezy starają się odpowiednio przygotować.

– Potem łączymy się w większe grupy i przybywamy do Mexico City na stadion Azteków, gdzie również mamy spotkania. Przygotowujemy się, by wspólnie uczestniczyć we Mszy Świętej sprawowanej przez Papieża Franciszka, która będzie dla nas ogromnym duchowym wydarzeniem – mówi Antoneta Guzman. Podkreśla, że Meksykanie są duchowo otwarci na nią.

– Przede wszystkim liczymy na odnowę wiary w Meksyku, że będzie więcej powołań do kapłaństwa i zakonów i więcej ludzi zacznie chodzić do kościoła oraz uczestniczyć w jego życiu. Nie tylko w sposób powierzchowny, ale rzeczywiście zaczną tą wiarą żyć – podkreśla nasza rozmówczyni. Dla Njeny Gonzales Papież Franciszek jest pośrednikiem między nami a Bogiem. Bardzo się cieszy, że tutaj przyjeżdża, że będzie na ziemi meksykańskiej razem z nimi.

– Przede wszystkim przynosi światło w nasze życie. Bardzo kochamy Papieża, bo jest żywą obecnością Boga wśród nas – mówi.

Patricia Tobias, która jest z nią, dodaje, że Meksykanie organizują liczne pielgrzymki do sanktuarium Matki Bożej z Guadalupe, w czasie których intensywnie modlą się o jej owoce.

– Papież jest dla nas bardzo ważną osobą, ponieważ czyni z nas jedną wielką rodzinę. Tak się czujemy, bez względu na to, gdzie kto mieszka – stwierdza Patricia Tobias.

Podobnie wypowiadają się kolejne osoby, które spotykamy przed sanktuarium w Guadalupe. Dla młodego małżeństwa z dziećmi wizyta Papieża w Meksyku jest podniosłym świętem.

– Przynosi nadzieję dla naszego narodu – kwituje Lorena Torres.

Mieszkańcy Meksyku poskreślają, że mają nadzieję, iż od tej pory na świecie przestanie się źle o nich mówić. Są bowiem postrzegani jedynie jako kraj, w którym jest wiele przemocy, korupcji i narkotyków. Liczą na to, że Papież Franciszek przyniesie zmiany w ich kraju i w końcu będą mogli żyć w pokoju i nie bać się wieczorami wyjść na ulicę. Dowiedziałem się, że do Meksyku przybywają też licznie grupy pielgrzymów z Polski i całego świata. Jest już ich tutaj 11, dziś mają przylecieć 2 kolejne. Naszej pielgrzymce również udało się modlić przed cudownym wizerunkiem Matki Bożej. Mszę Świętą nasi kapłani mogli odprawić w jednej z jej kaplic.

– To właśnie jest miejsce po Ziemi Świętej, w którym Matka Najświętsza w sposób tak niezwykły ukazuje swoją niebiańską królewskość, świętość, matczyność i wszystko co w tym wielkim imieniu Matki Najświętszej, nieskalanej Dziewicy Maryi jest zawarte – powiedział do nas ks. prof. Tadeusz Guz.

Ksiądz profesor dodał, że Pan Bóg nieprzypadkowo nas tutaj przysyła, gdyż każdy człowiek jako dziecko Boga ma także swoją misję misjonarską.

– Nie wypada jakiejkolwiek prośby ludzkiego serca i ducha zanosić przed tron Najwyższego Stwórcy i zarazem Odkupiciela Wszechświata inną drogą jak poprzez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny czczone tutaj jako Matka Najświętsza z Guadalupe – stwierdził ks. prof. Tadeusz Guz. 

Piotr Czartoryski-Sziler, Mexico City