• Wtorek, 10 marca 2026

    imieniny: Cypriana, Marcelego

Kapłan wygłosił zbyt patriotyczne kazanie

Czwartek, 15 listopada 2012 (20:14)

Funkcjonariusze policji domagali się od kapłana publicznego odwołania słów, które wypowiedział podczas homilii w Święto Niepodległości. Ksiądz Tomasz Duszkiewicz poruszył kwestię zachowania policji przed wrześniowym marszem w obronie wolnych mediów oraz brakiem odpowiedniego śledztwa wyjaśniającego katastrofę smoleńską.

Ksiądz Tomasz Duszkiewicz, wikary kościoła pw. św. Jana Chrzciciela w Sadownem (woj. mazowieckie), relacjonując całe wydarzenie w programie „Aktualności dnia” w Radiu Maryja zaznaczył, że już w niedzielę (po wygłoszeniu homilii) pojawiły się pierwsze pogłoski o złożeniu na niego zawiadomienia na policję. Kapłan wyjaśnił, że funkcjonariusze przybyli do ośrodka rehabilitacyjnego w Sokołowie Podlaskim, w którym przebywał proboszcz parafii.

- Policjanci poprosili mnie na koniec naszej rozmowy, abym sprostował swoje słowa – podkreślił ks. Duszkiewicz. 

Opisując swoje doświadczenie z policją, kapłan wyjaśnił, iż zapytał funkcjonariuszy, dlaczego go nie kontrolują, kiedy wyjeżdża z grupą młodzieży na rekolekcje na Jasną Górę. Natomiast - zaznaczył ks. Duszkiewicz - kontrolowane są osoby starsze, jadące w obronie mediów z różańcami i modlitwą.

Jak wyjaśnił kapłan, funkcjonariusze stwierdzili, że w czasie homilii mówił nieprawdę, zarzucając policji przesłuchiwanie osób. Wówczas – jak relacjonuje kapłan – zaproponował policjantom przesłuchanie całego kazania, w którym zacytował m.in. słowa ks. Piotra Skargi dotyczące grzechów popełnianych w narodzie, prowadzących do zguby Ojczyzny.

– Pozwoliłem sobie powiedzieć w kazaniu o niezgodzie w Ojczyźnie, że są po prostu takie siły – uważam, że są to siły naszych sąsiadów - które powodują kłótnie między rządzącymi w naszej Ojczyźnie, co osłabia rządy w naszym kraju. Można powiedzieć, podważa autorytet ludzi naprawdę prawych w naszej Ojczyźnie, chociażby autorytet pana Jarosława Kaczyńskiego, pana Antoniego Macierewicza, gdy nazywa się go oszołomem. (…) Wprowadza się taką niezgodę. Dalej mówiłem o naruszeniu religii katolickiej, czyli o walce, o której mówił ks. Skarga – wyjaśnił ks. Duszkiewicz.

Jednocześnie zauważył, że w Polsce dostrzegana jest wyraźna „walka z Kościołem, Telewizją Trwam, Radiem Maryja, ośmieszanie kapłanów, biskupów, ma miejsce zdejmowanie krzyża w Sejmie, czołowego miejsca dla społeczeństwa”.

– Państwo ma chronić człowieka, o czym też powiedziałem. Mówiłem o niekaralności grzechów jawnych i to rozpętało niezadowolenie niektórych środowisk – dodał.

Wyjaśnił, że w tej kwestii poruszył sprawę wyjazdu tysięcy Polaków na marsz w obronie wolnych mediów w Polsce, który przeszedł ulicami Warszawy w dniu 29 września bieżącego roku.

Kapłan mówił ponadto o prowadzonym śledztwie smoleńskim, wspominając także o śladach trotylu i nitrogliceryny, o których pisała „Rzeczpospolita”.

- W czasach komunistycznych, kiedy zginęło wielu ludzi, wielu pozbawiono majątku, a nawet kultury, Kościół był ostoją. W kościele ludzie mogli się gromadzić, modlić i posłuchać. Byli po prostu wolni. Powiedziałem to w niedzielę - stwierdził. - Przyszedł taki czas, żeby w kościele również kapłani nie bali się. Kapłani potrafią krytykować Radio Maryja i Telewizję Trwam. Apeluję, aby jako Boży wojownicy stali w obronie tego, co święte. Jako wojownicy Pana Boga, Matki Najświętszej bronili człowieka. (…) Musimy bronić człowieka, Ojczyzny, tego, co święte, Radia Maryja, Telewizji Trwam, modlitwy, Kościoła powszechnego. To jest nasze zadanie. Kościół i Ojczyzna to jest jedno ciało – zaznaczył.

 

 

IK