• Sobota, 4 kwietnia 2026

    imieniny: Wacława, Izydora

Bł. Matka Klara Szczęsna - ukryty klejnot

Sobota, 6 lutego 2016 (19:20)

Na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie odbyła się dzisiaj sesja naukowa „Błogosławiona m. Klara Ludwika Szczęsna – apostołka Serca Jezusowego oddana dziełom miłosierdzia”. 

Zebranych w auli UPJPII przywitała s. Agnieszka Kijowska, przełożona generalna sióstr sercanek. Jako pierwszy prelegent głos zabrał ks. prof. Józef Marecki.

– Wydawać by się mogło, że Matka Klara jest dziś nieznana. Okazuje się jednak, że jest to klejnot dotychczas ukryty, w tej grupie działaczy charytatywnych, społecznych i poniekąd nawet politycznych tamtych czasów – powiedział, podkreślając, że takim ludziom jak matka Szczęsna zawdzięczamy dziś niepodległość Polski.

Ksiądz profesor Marecki nakreślił tło czasu, kiedy żyła matka Klara Szczęsna.

– Nędza, jaka panowała w Galicji, wyzwoliła działalność charytatywną. Ten problem dostrzegało także duchowieństwo krakowskie, które było wyczulone na biedę. Gdy ks. prof. J.S Pelczar skontaktował się z o. Honoratem Koźmińskim, by ten przysłał do pracy w przytulisku dla służących w Krakowie siostrę, wtedy wytypowano wydaje się najzdolniejszą z sióstr Sług Jezusa – Ludwikę Szczęsną. To zaowocowało powstaniem i rozwojem nowego zgromadzenia – wyjaśniał.

Prelegent mówił, że to od sióstr zakonnych duchowieństwo z zakonów męskich i włodarze miast uczyli się pracy charytatywnej. Patrząc historycznie na ludzi Kościoła, którzy poświęcili się takiej działalności, zauważył, że wszystkich ich łączyło wielkie zatroskanie o ubogich i szacunek do drugiego człowieka.

O śladach Matki Klary w kościele św. Anny w Krakowie mówił ks. prof. Tadeusz Panuś.

Kapłan wyznał, że jego powołanie kapłańskie rodziło się w cieniu sióstr sercanek.

Kończąc swoje wystąpienie, prelegent podsumował, że Matka Klara Szczęsna żyła w cieniu założyciela sercanek. – Czy to jej wina, czy może wielkość? – pytał, dodając, że jej zależało przede wszystkim na ludziach biednych.

Ksiądz profesor Tadeusz Dzidek przedstawił temat: „Matka Klara w relacjach miłosierdzia”. – Przeżywamy Rok Miłosierdzia w Kościele katolickim, a więc to jest sygnał dla nas, abyśmy przez pryzmat miłosierdzia popatrzyli na Matkę Klarę – wyjaśnił.

W swoim słowie mówił o miłosierdziu w relacjach z współsiostrami. Oparł się na wspomnieniach o  błogosławionej z 1955 roku. – To jest ponad 40 relacji sióstr, które zetknęły się z Matką Klarą. Zostały spisane prawie 40 lat po jej śmierci. Były spisane pod przysięgą – zaznaczył i dodał, że wyłania się z tych świadectw niezwykle spójny obraz błogosławionej.

– Jawi się Matka Klara jako przełożona, która umie okazać miłość. Umie okazać, że kocha swoje podwładne i że jest dla nich matką – powiedział.

Zdaniem prelegenta, Matka Klara umiała patrzeć na swoje siostry tak, że widziała, co im dolega, co im potrzeba. – Jest sporo świadectw mówiących o miłości troskliwej względem potrzebujących. To np. wiązało się z poluzowaniem reguły dla sióstr chorych czy zmęczonych. Objawiała się również tym, że matka wysyłała siostry na tzw. kurację. Wysyłała je na ten odpoczynek nie według sprawiedliwości, ale według potrzeb – mówił.

Ksiądz profesor Dzidek wyjaśniał, że Matka Klara umiała zawsze wysłuchać dwóch stron konfliktu. – Umiała szybko doprowadzać do zgody. Umiała także upomnieć, ale zawsze z miłością. Nawet jak upomniała, to zawsze na końcu ucałowała. Umiała także zapominać wyrządzone jej krzywdy – mówił.

Wśród prelegentów znaleźli się także: ks. prof. Kazimierz Panuś, ks. prof. Łukasz Kamykowski, ks. prof. Jan Machniak, s. dr Celina Tendaj SłNSJ i s. Jadwiga Kupczewska SłNSJ, którzy skoncentrowali się na cechach duchowości M. Klary i jej działalności charytatywnej. Na zakończenie s. Olga Ewa Podsadnia SłNSJ, postulator procesu Matki Klary Szczęsnej, przedstawiła przebieg procesu beatyfikacyjnego bł. Matki Klary L. Szczęsnej. 

Jak podkreśla  s. Sebastiana Choroś, sercanka, Matka Klara była zawsze otwarta na potrzeby bliźnich i działanie Ducha Bożego.

– Błogosławiona Klara Szczęsna nie należy do osób, które odznaczały się jakąś szczególną, spektakularną w dzisiejszym ujęciu działalnością. Dlatego to sympozjum przypomniało nam, kim była, aby pomóc nam poznać jej życie, ale również poznać, w czym tkwi tajemnica jej świętości – podkreśla sercanka. – Gdy wczytujemy się w jej notatki, zapiski, których pozostało niestety bardzo niewiele, odkrywamy wielkość jej osoby w jej duchowości, w jej heroicznej wierze, nadziei, miłości, ale także heroicznej miłości bliźniego. Takiej w codzienności życia, wobec sióstr spotykanych spoza zgromadzenia – kapłanów, dziewcząt, służących, którym świadczyła bezpośrednio swoją pomoc, również poprzez siostry – dodała s. Sebastiaba Choroś.

Sesja poświęcona bł. Matce Klarze Szczęsnej została zorganizowana w przeddzień jej setnej rocznicy śmierci.

Jej organizatorami były siostry sercanki i UPJPII.

Małgorzata Pabis