Wysiłki wielu osób się opłaciły
Piątek, 5 lutego 2016 (03:11)Z Ewą Latusek, przewodniczącą NSZZ „Solidarność” w Fabryce Autobusów „Autosan” w Sanoku, rozmawia Mariusz Kamieniecki
Konsorcjum zawiązane wokół Polskiej Grupy Zbrojeniowej będzie nowym właścicielem Fabryki Autobusów „Autosan” w Sanoku. Czy tym samym kończy się probelm załogi Autosanu?
– Taką mamy nadzieję. Syndyk poinformował nas w środę, że jest nowy właściciel, otrzymałam też informacje, że sędzia komisarz zatwierdził ofertę złożoną przez konsorcjum, jakie się zawiązało wokół Polskiej Grupy Zbrojeniowej. W jego skład wchodzą – co bardzo istotne – firmy z udziałem Skarbu Państwa należące do Polskiej Grupy Zbrojeniowej: Huta Stalowa Wola SA, PIT-RADWAR z Warszawy oraz Grupa Kapitałowa HSW. Syndyk nie powiedział, za jaką sumę zakład zostanie sprzedany, niemniej stwierdził, że nie jest to kwota, jakiej oczekiwał. Nowy inwestor kupuje część produkcyjną Autosanu, a więc bez biurowca, gdzie póki co pracują nasi ludzie, m.in. konstruktor, jest tam również centrum informatyczne. Co będzie z tym obiektem, nie wiemy, być może zostanie wydzierżawiony, ale to jest kwestia przyszłości.
Czy podziela Pani optymizm syndyka, który uważa, że nowy właściciel to wybawienie dla fabryki?
– Jak najbardziej, zresztą nie tylko ja tak uważam, ale cała nasza załoga. Przypomnę, że poszukiwania inwestora odbywały się w trybie przetargowym, a następnie w trybie negocjacji. Kolejne przetargi, a było ich w sumie pięć, i obniżanie ceny fabryki, nie przynosiły efektu. Z końcem ubiegłego roku syndyk poinformował nas, że obecny portfel zamówień nie pozwala mu na utrzymanie zatrudnienia na dotychczasowym poziomie. Cieszymy się bardzo, że zakład będzie sprzedany, i że trafi jak mocno wierzymy w dobre ręce. Teraz będzie trwało przekazywanie majątku, co ma nastąpić do 31 marca. Wówczas też zostanie sfinalizowana umowa. Dla załogi to powód do radości, w końcu czekaliśmy na to ponad dwa lata.
Co ta decyzja oznacza dla załogi?
– Autosan zatrudnia obecnie ok. trzystu pracowników. Dla nas najważniejsze są miejsca pracy, a te mają być utrzymane. Nowy właściciel przejmie załogę, zamierza też kontynuować dotychczasową produkcję autobusów. Z pierwszych informacji, jakie do nas docierają, dowiadujemy się, że ma również pomysł na produkcję wojskową.
Jakie są oczekiwania od nowego właściciela?
– Cieszymy się, że będziemy mogli – wreszcie – spokojnie pracować, bez presji zwolnień. Wygórowanych żądań czy oczekiwań od nowego właściciela nie mamy. Pozytywne jest to, że nie będziemy się musieli martwić, czy są pieniądze na wynagrodzenia i czy damy radę przeżyć ze swoimi rodzinami kolejny miesiąc. Do tej pory było nam trudno, a ostatnio nawet bardzo ciężko.
Jak daleko wstecz sięgają zaległości w wypłatach dla pracowników?
– Nie otrzymaliśmy jeszcze wynagrodzeń za październik 2015 r., ale syndyk obiecał uregulować zaległości wszystkim, których zatrudniał. Jest nadzieja, że za wspomniany październik ubiegłego roku pensje otrzymamy do 10 lutego.
Czyja to zasługa, bo teraz pewnie wielu będzie ojców sukcesu?
– Mogę powiedzieć z całą odpowiedzialnością, że nowy właściciel to zasługa ekipy Prawa i Sprawiedliwości, która niedawno objęła rządy w Polsce. Przypomnę tylko, że obecna premier Beata Szydło, która gościła u nas w Sanoku, podczas kampanii wyborczej zadeklarowała pomoc i jak widać, słowa dotrzymała. Jesteśmy wdzięczni także marszałkowi województwa podkarpackiego Władysławowi Ortylowi, a także obecnej wojewodzie podkarpackiej dr Ewie Leniart. Dzisiaj dzwoniłam do wojewody Leniart, żeby jej podziękować. To jest właściwy człowiek na właściwym miejscu. Choć wojewodą jest od niedawna, to bardzo rzetelnie zaangażowała się w pomoc dla Autosanu, czego nie można powiedzieć o poprzedniej wojewodzie, której los naszej fabryki i załogi zupełnie nie interesował. Natomiast, kiedy tylko zwróciliśmy się do wojewody Ewy Leniart, natychmiast – bez względu na porę dnia – brała się do pracy i sama na bieżąco nas informowała o postępach podejmowanych działań. Była też u nas w fabryce osobiście i jak przyjechała, najpierw spotkała się z załogą, jeździła też z nami do Warszawy. Lista osób, którym chcemy podziękować, jest długa i nie może na niej zabraknąć także burmistrza Sanoka, lokalnych parlamentarzystów, a także prezesa i wiceprezesa Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. To lobbowanie za Autosanem jak widać okazało się skuteczne i wspólne wysiłki wielu osób nie poszły na marne.
Jak w tej chwili wygląda sytuacja w fabryce Autosan?
– W tej chwili trwa przerwa w produkcji do końca lutego. Fabryka rozpoczęła produkcję 15 autobusów zamówionych przez odbiorcę z Krakowa. To dopiero początek realizacji kontraktu, jaki zawarł jeszcze syndyk masy upadłościowej.