• Wtorek, 17 marca 2026

    imieniny: Patryka, Zbigniewa, Gertrudy

Sprint dla Falli, Kowalczyk daleko

Środa, 3 lutego 2016 (20:52)

Norweżka Maiken Caspersen Falla wygrała w Drammen sprint techniką klasyczną zaliczany do klasyfikacji Pucharu Świata. Justyna Kowalczyk pobiegła fatalnie i zajęła dopiero 48. miejsce.

Dla Kowalczyk dzisiejszy występ był pierwszym w Pucharze Świata od prawie miesiąca. W tym czasie oczywiście nie próżnowała, tylko skupiała się na treningach oraz startowała w maratonach. To jej nowa pasja, która ma być „elementem pomocniczym” w przygotowaniach do igrzysk olimpijskich w 2018 roku. I tak w maratonie La Diagonela w Szwajcarii (55 km) zajęła dziewiąte miejsce, a w Marcialonga we Włoszech (70 km)  uplasowała się na szóstym. Polka obecny – i przyszłe zresztą też – sezon w Pucharze Świata traktuje wybiórczo, odpuszczając biegi rozgrywane nielubianą przez nią techniką dowolną. Skupia się wyłącznie na „klasykach”, a więc swoich ulubionych i koronnych, w których przez lata była absolutną dominatorką.

Inne to były jednak czasy. Obecnie Kowalczyk chyba nawet nie marzy, by włączyć się do walki o czołowe lokaty i namieszać w planach konkurentek. Wie, że ją na to nie stać. Dziś w Drammen zanotowała kolejne smutne potwierdzenie tego faktu. W sprincie stylem klasycznym nie przebrnęła nawet kwalifikacji, zajmując dość wstydliwe jak na zawodniczkę tej klasy 48. miejsce. Do najszybszej, Norweżki Ingvild Flugstad Oestberg, straciła aż 15,61 s.

Finał, zgodnie z przypuszczeniami, był wewnętrzną sprawą Norweżek. Długo prowadziła Oestberg, która błyszczała zarówno z ćwierćfinale, jak i półfinale. Teraz też wydawało się, że pewnie zwycięży, jednak na kilkanaście metrów przed metą popełniła techniczny błąd, który bezlitośnie wykorzystała jej rodaczka, Falla. Trzecie miejsce zajęła Rosjanka Natalia Matwiejewa.

Wśród mężczyzn dominacja reprezentantów gospodarzy była jeszcze bardziej widoczna. Wygrał Petter Northug, a na kolejnych lokatach uplasowali się Ola Vigen Hattestad i Eirik Brandsdal.

Stało się tak, choć na starcie nie stanęli prowadzący w pucharowej klasyfikacji Therese Johaug i Martin Johnsrud Sundby. Oczywiście Norwegowie.

Piotr Skrobisz