ZPRP ogłosił konkurs na następcę Bieglera
Środa, 3 lutego 2016 (20:28)Związek Piłki Ręcznej w Polsce ogłosił konkurs na trenera męskiej reprezentacji. Jako jeden z „pożądanych” warunków, prócz oczywiście znakomitego warsztatu i doświadczenia, podał znajomość naszego języka.
Reprezentacja nie ma trenera od piątku, kiedy to piłkarze zakończyli swój udział w mistrzostwach Europy. Zajęli w nich siódme miejsce, a celem było podium. O takim, a nie innym wyniku przesądził katastrofalny występ przeciw Chorwacji, który w zupełnie niezrozumiały sposób zamknął Biało-Czerwonym bramy do półfinału. Dzień po tej katastrofie do dymisji podał się Michael Biegler, została ona przyjęta. Nikt nie miał wątpliwości, że tak należało postąpić.
Dziś ZRPR poinformował o ogłoszeniu konkursu na nowego selekcjonera. Chętni swoje oferty mogą składać do 17 lutego. Komisja konkursowa powołana przez zarząd centrali rozpatrzy propozycje i wyłoni jedną lub dwie kandydatury, po czym wraz z uzasadnieniem przedstawi je do rozpatrzenia zarządowi. Nazwisko nowego trenera poznamy najpóźniej do końca lutego, o ile komisja nie złoży wniosku o... unieważnienie konkursu. Ma takie prawo jeśli uzna, że nie zgłosił się żaden odpowiedni kandydat. Takiego zagrożenia jednak chyba nie będzie.
ZPRP przedstawił także listę konkretnych celów, które zamierza postawić przed następcą Bieglera. To wywalczenie kwalifikacji na igrzyska w Rio de Janeiro oraz „realizacja zadania wynikowego”, zdobycie awansu na mistrzostwa świata we Francji oraz mistrzostwa Europy w Chorwacji, a także „aktywny udział w realizacji jednolitej koncepcji szkolenia centralnego wszystkich grup młodzieżowych pionu męskiego”.
Ciekawie wyglądają wymagania „konieczne” i „pożądane”, jakie związek postawił przed kandydatami. Wśród tych pierwszych znajduje się minimum pięcioletni staż pracy w piłce ręcznej, a wśród drugich wieloletni dorobek w pracy z drużynami klubowymi i zawodnikami najwyższej klasy europejskiej i światowej oraz znajomość języka polskiego. Ta ostatnia sprawa była jednym z mocnych zarzutów stawianych Bieglerowi. Niemiec, choć pracował z naszą narodową drużyną przez kilka lat, mówić po polsku się nie nauczył.
Dziś faworytem numer jeden do objęcia schedy po Niemcu wydaje się być Tałant Dujszebajew, trener Vive Tauronu Kielce, który podczas Euro 2016 prowadził reprezentację Węgier. Po turnieju, za porozumieniem stron, rozwiązał umowę z tamtejszą federacją. Z „Madziarami” sukcesu nie odniósł, ale to człowiek-ikona światowego szczypiorniaka. Wielki przed laty zawodnik i niezwykle utytułowany szkoleniowiec, mający na koncie wszystkie możliwe sukcesy i trofea. Gdy tylko pojawiła się informacja, że ZPRP zamierza ogłosić konkurs na nowego selekcjonera naszej kadry, przyznał, że się do niego zgłosi, a praca z Biało-Czerwonymi byłaby spełnieniem jednego z jego marzeń. Wysoko stoją również notowania Piotra Przybeckiego, wieloletniego reprezentanta Polski, mającego doświadczenie wyniesione z Bundesligi, obecnie prowadzącego Śląsk Wrocław. Nie brakuje przy tym głosów, że mógłby on zostać asystentem Dujszebajewa.
Piotr Skrobisz