Hiszpania w finale. Z Niemcami!?
Piątek, 29 stycznia 2016 (23:11)Piłkarze ręczni Chorwacji, którzy dokonali niemożliwego, awansując do półfinału mistrzostw Europy, nie zdołali sprawić kolejnej niespodzianki. W Krakowie przegrali z Hiszpanami i to oni w niedzielę zagrają z Niemcami o złote medale. Albo powinni zagrać właśnie z nimi, bo to na sto procent pewne nie jest.
Na drugi półfinał Euro 2016 patrzyliśmy z wielkim zainteresowaniem, ze względu na Chorwację, która wyrzuciła nas z walki o medale, w niewiarygodnym stylu awansując do najlepszej czwórki turnieju. Dzisiejszy mecz rozpoczęła jakby rozpędzona sukcesem sprzed dwóch dni. W pierwszych minutach całkowicie zdominowała Hiszpanów, prowadząc nawet 4:1. Podopieczni Manolo Cadenasa, na co dzień pracującego w Wiśle Płock, oczywiście głów nie zwiesili, jak na faworytów imprezy przystało. Ruszyli do pogoni, tyle że przez długi fragment nie byli w stanie mocniej zbliżyć się do rywali z Bałkanów. Jeszcze w 19. minucie Chorwacja wygrywała 11:8, lecz niedługo później był już remis po 13. Końcówka pierwszej połowy należała już zdecydowanie do Hiszpanów, którzy wyraźnie poprawili grę w obronie, a w ataku wykorzystywali praktycznie wszystkie okazje. W ostatnich pięciu minutach pozwolili Chorwatom strzelić jednego gola, sami zdobyli pięć i zeszli na przerwę z przewagą czterech.
W drugiej połowie nasi pogromcy ruszyli do odrabiania strat. Mozolnie, ale zbliżali się do Hiszpanów, tyle że ci, poza nielicznymi fragmentami, byli uważni i konsekwentni. Nawet jak Chorwaci zbliżyli się na dystans jednej bramki nie tracili głów, tylko robili swoje. Kluczowe dla losów meczu akcje miały miejsce w 55. minucie. Przy dwubramkowym prowadzeniu Hiszpanii Chorwaci bezmyślnie stracili dwukrotnie piłkę w ataku, a podopieczni Cadenasa bezlitośnie to wykorzystali, powiększając przewagę do czterech bramek. To były ciosy, po których wszystko stało się jasne.
Ostatecznie Hiszpania wygrała 33:29 (18:14) i to ona zagra w finale. Z kim? Powinna z Niemcami, ale w tym momencie to na sto procent nie jest jeszcze przesądzone. Dlaczego, skoro nasi sąsiedzi pokonali Norwegów? Uwaga! Otóż po pierwszym z półfinałów Skandynawowie złożyli oficjalny protest dotyczący złamania przepisów przez ich rywali. Według nich w ostatnich pięciu sekundach dogrywki, gdy mecz się rozstrzygał, na parkiecie przebywał o jeden zawodnik reprezentacji Niemiec za dużo. Europejska federacja zajmie się tą sprawą jutro, decyzję ma wydać około godziny 11. Wydaje się wręcz nierealne, by zdecydowała się na jakąś spektakularną decyzję, jednak sprawa budzi ogromne kontrowersje. Telewizyjne powtórki wykazały bowiem, że Niemców faktycznie mogło być więcej, a co za tym idzie, mogli wynieść z tego określoną korzyść.
Piotr Skrobisz