Ręczni bez trenera, dymisja Bieglera
Czwartek, 28 stycznia 2016 (12:35)Michael Biegler podał się dziś do dymisji, która została przyjęta przez władze Związku Piłki Ręcznej w Polsce. Niemiecki trener po raz ostatni poprowadzi naszą narodową drużynę jutro, w meczu ze Szwecją o siódme miejsce na mistrzostwach Europy.
Nie da się ukryć: to, co wydarzyło się w środowy wieczór w krakowskiej Tauron Arenie, pozostanie w głowach piłkarzy, trenerów, działaczy i kibiców na długo. Nikt, w najbardziej nawet koszmarnych scenariuszach, nie zakładał, że reprezentacja Polski może zostać tak upokorzona i pożegnać się z marzeniami o medalu mistrzostw Europy w stylu tak koszmarnym. Już kilka chwil po zakończeniu pojedynku z Chorwatami było wiadomo, że obok tej katastrofy nie da się przejść obojętnie. Że poniesie za sobą konsekwencje, ale też mało kto spodziewał się, że wszystko potoczy się tak szybko.
– Nie wiem, co powiedzieć. Zawodnicy zrobili, co mogli, nie odwracajcie się od nich. Za to, co się wydarzyło, odpowiedzialność ponoszę tylko ja. Przepraszam kibiców, przepraszam Polaków za to, że zawiedliśmy. Drużyna wyglądała dziś, jakby miała na plecach 50-kilogramowe plecaki, i moim obowiązkiem było je zdjąć. Niestety, nie znalazłem na to sposobu – skomentował środową klęskę Biegler.
Wczoraj niemiecki selekcjoner naszej reprezentacji spotkał się z władzami ZPRP. Gdy tylko pojawiła się wiadomość o rozmowach, niemal wszyscy byli przekonani, że lada chwila zostanie ogłoszony komunikat o zwolnieniu trenera. I faktycznie, nie trzeba było długo czekać. Spotkanie było krótkie, a ZPRP w specjalnym komunikacie poinformował, że Biegler podał się do dymisji, która została przyjęta. Po raz ostatni poprowadzi naszą narodową drużynę jutro, w meczu o siódme miejsce mistrzostw Europy.
Kto zastąpi Niemca? Czasu nie ma dużo, zatem nie będzie mowy o eksperymentach i wariantach tymczasowych. Mistrzostwa Europy zostały przegrane, ale Polacy nadal mają o co grać. Przed nimi walka o olimpijską kwalifikację, która akurat powinna być formalnością, bo spotkają się z rywalami dużo niżej od siebie notowanymi. A potem (zakładamy, że do Rio pojadą) czekają ich igrzyska, na których o sukces może być dużo łatwiej niż na mistrzostwach Europy. Mistrzostwach, które w piłce ręcznej uchodzą za turniej najtrudniejszy z trudnych.
Przypomnijmy, że pod wodzą Bieglera reprezentacja Polski zdobyła brązowy medal ubiegłorocznych mistrzostw świata w Katarze.
Piotr Skrobisz