Moskwa gra kryzysem
Wtorek, 26 stycznia 2016 (20:14)Rosyjskim mediom zależy na podsycaniu konfliktów związanych z napływem imigrantów do Niemiec. Ma to służyć osłabieniu Unii Europejskiej.
Taką tezę stawia niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Według gazety, Kreml posługuje się w tym celu Niemcami pochodzącymi z Rosji.
„Zaostrzenie kryzysu migracyjnego oraz kryzys w Rosji spowodowały, że media rozpowszechniają coraz bardziej kontrowersyjne raporty o »końcu starego świata«” – odnotowuje poniedziałkowy „FAZ”. W opinii autorów artykułu, najnowszą tendencją w Rosji jest „próba dolewania przez media sterowane z Kremla oliwy do ognia w wewnętrznym niemieckim sporze i podjudzania tych, którzy mają małe zaufanie do polityki, policji i mediów”.
Gazeta nawiązuje do materiału wyemitowanego 16 stycznia br. przez pierwszy kanał rosyjskiej telewizji państwowej na temat gwałtu na 13-latce, jakiego mieli się dopuścić imigranci w Berlinie. Choć sprawa okazała się nieprawdziwa, to jednak – jak pisze „FAZ” – plotka wzbudziła duże zainteresowanie internautów, niektórzy z nich nie stronili od rasistowskich komentarzy. W obronie rzekomo pokrzywdzonej stanęli neonaziści z Narodowo-Demokratycznej Partii Niemiec (NPD). Z ich inicjatywy we wschodniej dzielnicy Berlina – Marzahn zorganizowano demonstrację przeciwko „przemocy ze strony imigrantów”.
W sobotę pochodzący z Rosji Niemcy zorganizowali szereg demonstracji na południu kraju oraz demonstrację przed urzędem kanclerskim w Berlinie. Organizatorem tej ostatniej był Międzynarodowy Konwent Niemców pochodzących z Rosji, którego szef – jak twierdzi z kolei „Deutsche Welle” – utrzymuje bliskie kontakty z władzami Rosji. Na potwierdzenie swoich informacji „FAZ” przytacza wypowiedź Alexandra Reisera ze stowarzyszenia „Wizja”, które zajmuje się integracją Niemców rosyjskiego pochodzenia w Berlinie i który zaznacza, że połowa z 30 tys. osób w Marzahn, które po 1990 r. przyjechały z Rosji, nie mówi po niemiecku i czerpie informacje wyłącznie z rosyjskiej telewizji.
MBZ, PAP