• Wtorek, 17 marca 2026

    imieniny: Patryka, Zbigniewa, Gertrudy

Kraft górą, Polacy widoczni

Niedziela, 24 stycznia 2016 (18:50)

Austriak Stefan Kraft dość niespodziewanie wygrał dziś na Wielkiej Krokwi konkurs indywidualny Pucharu Świata w skokach narciarskich. Polacy, choć żaden z nich na podium nie stanął, zakończyli rywalizację w dobrych humorach i poczuciu dobrze wykonanej pracy.

W Zakopanem konkurs optymistycznie rokujący. Hurraoptymiści liczyli dziś na sensację, czyli widzieli naszego reprezentanta na podium. W takim myśleniu utwierdziły ich świetne drużynowe sobotnie skoki i trzecie miejsce, czyli najlepszy występ Polaków w obecnym sezonie. Do tego nie doszło, bo żaden z podopiecznych Łukasza Kruczka do podium się nie przedostał. Mimo to start Biało-Czerwonych trzeba odebrać dobrze, optymistycznie, miejmy nadzieję – jako zapowiedź lepszych dni.

Polacy skakali bowiem dziś dobrze. Latali daleko, byli widoczni, poprawiali swe najlepsze osiągnięcia w obecnym sezonie. Jeden z nich, Andrzej Stękała, w ogóle osiągnął życiowy rezultat. To młody chłopak, który w Pucharze Świata zadebiutował dopiero przed kilkoma tygodniami. W sobotę wypadł znakomicie w zmaganiach drużynowych, pochwalił go Kamil Stoch (który nie zwykł imiennie oceniać kolegów z reprezentacji), a dziś znów podołał presji i w obu seriach fruwał naprawdę dobrze. 17. miejsce przyjął z radością.

Dziś punktowało sześciu Biało-Czerwonych, najwięcej w sezonie. Najlepszy z nich Stoch uplasował się na ósmej pozycji. Pewnie skrycie marzył o czymś więcej, jednak nie mógł narzekać, bo znów walczył o czołowe lokaty.

Zdecydowanym faworytem konkursu był Peter Prevc. Słoweniec wygrywał ostatnio wszystko, co był do wygrania, zdominował Turniej Czterech Skoczni, zdobył złoty medal mistrzostw świata w lotach, pewnie zmierza po Kryształową Kulę. Prowadził po pierwszej serii,w której wręcz znokautował konkurentów, lądując na granicy 140 m. Wydawało się, że nie zatrzyma go nic i nikt, ale zatrzymał – on sam. W finałowej próbie popełnił bowiem błąd, uzyskał tylko 125 m i spadł na trzecie miejsce. Pierwsze zajął Kraft – najbardziej regularny, skaczący równo, daleko, ładnie stylowo.

W klasyfikacji generalnej PŚ Prevc powiększył jednak przewagę nad nieobecnym w Zakopanem Niemcem Severinem Freundem, wynosi ona 305 punktów, a to już bardzo dużo. Stoch przesunął się na 18. miejsce (925 punktów mniej od Słoweńca), Hula jest 24., a 27. Kot.

Konkurs indywidualny: 1. Stefan Kraft (Austria) 307,3 (133+133), 2. Michael Hayboeck (Austria) 299,8 (130,5+138), 3. Peter Prevc (Słowenia) 296,7 (140+125), 4. Kenneth Gangnes (Norwegia) 288,4 (130,5+131,5)... 8. Kamil Stoch 274,7 (131,5+129,5), 12. Maciej Kot 265,9 (133+126), 16. Dawid Kubacki 261,7 (123+124,5). 17. Andrzej Stękała 261,6 (128+124), 21. Stefan Hula 255,4 (131+120,5), 27. Jakub Wolny 246,3 (124+116).

 

Piotr Skrobisz