• Wtorek, 24 marca 2026

    imieniny: Marka, Katarzyny, Gabriela

Prawo antydyskryminacyjne a wyłudzanie odszkodowań

Piątek, 22 stycznia 2016 (12:56)

Europejski Trybunał Sprawiedliwości wypowie się na temat wykorzystywania prawa antydyskryminacyjnego do wyłudzania odszkodowań.

Rozpatrywanie sprawy Niemca w średnim wieku, który w celu wyłudzenia odszkodowań zgłaszał się na staże absolwenckie, stało się dla niemieckiego Federalnego Sądu Pracy okazją, by zapytać Europejski Trybunał Sprawiedliwości o interpretację budzących kontrowersje przepisów antydyskryminacyjnych. Udzielona odpowiedź może wpłynąć na wstrzymanie kontrowersyjnych zmian w unijnym prawie antydyskryminacyjnym.


W czerwcu ubiegłego roku niemiecki Federalny Sąd Pracy skierował do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej pytanie prejudycjalne w spawie interpretacji dyrektywy nr 2000/78 ustanawiającej ogólne warunki ramowe równego traktowania w zakresie zatrudnienia i pracy oraz dyrektywy nr 2006/54 w sprawie wprowadzenia w życie zasady równości szans oraz równego traktowania kobiet i mężczyzn w dziedzinie zatrudnienia i pracy (sygn. akt C-423/15). Pierwsze pytanie dotyczy tego, czy przepisy antydyskryminacyjne chronią również osobę, która nie zamierza uzyskać zatrudnienia i pracy, lecz jedynie status osoby ubiegającej się o zatrudnienie, aby móc dochodzić roszczeń odszkodowawczych. Drugie pytanie jest uzależnione od odpowiedzi twierdzącej na pierwsze i dotyczy kwestii, czy sytuacja, w której status osoby ubiegającej się o zatrudnienie uzyskany został nie w celu uzyskania zatrudnienia i pracy, lecz w celu dochodzenia roszczeń odszkodowawczych, może w świetle prawa Unii zostać uznana za nadużycie prawa.


W marcu 2009 roku towarzystwo ubezpieczeniowe R+V Allgemeine Versicherung AG ogłosiło nabór na staż w czterech działach – gospodarczym, matematycznym, informatycznym i prawnym. Od kandydatów aplikujących do wszystkich działów wymagano bardzo dobrych ocen na koniec studiów, uzyskanych nie później niż rok przed złożeniem aplikacji oraz doświadczenia praktycznego, nabytego w trakcie staży zawodowych czy działalności w organizacjach studenckich Od kandydatów na stanowisko stażysty w dziale prawnym oczekiwano dodatkowo zdania państwowych egzaminów prawniczych pierwszego i drugiego stopnia, doświadczenia, a także znajomości prawa pracy bądź podstawowej wiedzy medycznej. Nils Kratzer ukończył studia w roku 1999 i zdał obydwa państwowe egzaminy prawnicze z oceną „zadowalający” i „dostateczny”. Od 2002 roku pracował jako adwokat. Po ogłoszeniu rekrutacji przez spółkę R+V Kratzer zgłosił swoją aplikację do działu prawnego. W liście motywacyjnym podkreślił, że pełnił funkcję kierowniczą w firmie ubezpieczeniowej i w tym czasie ukończył też kurs prawa pracy. Zaznaczył również, że śmierć ojca pozwoliła mu poszerzyć horyzonty i zdobyć szeroką wiedzę w dziedzinie prawa medycznego. Jego wniosek został odrzucony, ponieważ spółka poszukiwała młodych absolwentów z wyróżniającymi się wynikami, a nie osób w średnim wieku. W odpowiedzi Kratzer pozwał spółkę przed sąd pracy, domagając się odszkodowania w wysokości 14 000 euro za dyskryminację ze względu na wiek. W toku postępowania powód zwiększył swoje roszczenia o dodatkowe 3500 euro z powodu dyskryminacji ze względu na płeć, ponieważ rekrutacja zakończyła się przyjęciem na staż samych kobiet. Już po wytoczeniu powództwa spółka wystosowała zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną, tłumacząc, że jego wniosek został odrzucony przez automatyczny mechanizm, który nie oddawał prawdziwych intencji kierownictwa R+V, ale powód odmówił w niej udziału do czasu spełnienia jego żądań finansowych. Sprawa znalazła finał przed Federalnym Sądem Pracy, który uznał, że skarżący nie miał zamiaru podjęcia pracy na stanowisku stażysty, o czym świadczy sposób sformułowania listu motywacyjnego, a także fakt odrzucenia przez niego zaproszenia na rozmowę kwalifikacyjną. Wszystko wskazywało na to, że skarżącemu zależało jedynie na wzięciu udziału w rekrutacji i spotkaniu się z odmową, tak aby zyskać legitymację do wytoczenia powództwa o odszkodowanie. Do takich wniosków uprawniają doniesienia prasowe opisujące inne złożone przez niego powództwa w analogicznych sprawach. Według tygodnika „Der Spiegel” Kratzer już wcześniej korzystał z prawa antydyskryminacyjnego do wyłudzania odszkodowań od potencjalnych pracodawców. Raz mu się udało – w przypadku szpitala Charité w Berlinie, gdzie również został „pokrzywdzony” dyskryminacją ze względu na wiek. Artykuł 3 ust. 1 pkt a. dyrektywy nr 2000/78 zakazuje dyskryminacji w odniesieniu do „warunków dostępu do zatrudnienia lub pracy na własny rachunek, w tym również kryteriów selekcji i warunków rekrutacji, niezależnie od dziedziny działalności i na wszystkich szczeblach hierarchii zawodowej, również w odniesieniu do awansu zawodowego”. Dyrektywa nie określa jednak żadnych kryteriów oceny, czy dana osoba rzeczywiście starała się uzyskać dostęp do zatrudnienia, czy podjęto tylko działania pozorne. Odpowiedź TS UE może jednak zawierać takie kryteria.


Rada Unii Europejskiej nadal pracuje nad kontrowersyjnym projektem dyrektywy w sprawie wprowadzenia w życie zasady równego traktowania osób bez względu na religię lub światopogląd, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną (COM/2008/426 final). Przyjęcie tego wadliwie skonstruowanego dokumentu może doprowadzić do radykalnego obniżenia skuteczności zwalczania dyskryminacji, a zarazem ograniczenia wolności gospodarczej oraz wolności słowa i wolności religijnej. Rozstrzygnięcie pytań prawnych zadanych TS UE może być sygnałem, czy kierunek rozwoju unijnego prawa antydyskryminacyjnego na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat pozostaje zdaniem Trybunału w zgodzie z prawem traktatowym.

Źródło: strona internetowa Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris