W tym meczu każdy był wygrany
Środa, 14 listopada 2012 (20:19)Wynikiem 54:38 dla Wilniuków zakończył się wyjątkowy koszykarski mecz pomiędzy Koroniarzami a Wilniukami. Spotkanie miało nie tylko charakter sportowy, ale także historyczny i patriotyczny. Mecz rozegrano z okazji Święta Niepodległości.
W tym spotkaniu nie było przegranych. Po obu stronach grała polska młodzież, zaś zasadniczym celem tej sportowej rywalizacji była integracja młodych ludzi z terenów dawnej Rzeczypospolitej. W drużynie Koroniarzy grała młodzież nie tylko z Macierzy, ale także z Kresów Południowo-Wschodnich.
Warto podkreślić, że inicjatywy podobne do minionej mają doskonały wpływ na uświadamianie młodzieży tego, jacy są wileńscy Polacy, czy też jakie jest ich bogactwo kulturowe i osiągnięcia.
Mecz rozegrany został w Ośrodku Sportu i Rekreacji Saska w Warszawie. Obie drużyny prezentowały wysoką formę gry, ale nie tylko. Warto podkreślić, że wśród jego uczestników panowała bardzo przyjazna i radosna atmosfera.
Zarówno zawodnicy Korony jak i Wilniuków mieli wspaniałe wsparcie z trybun. Pozytywe odczucia dodatkowo wpływają na relacje między młodzieżą mieszkającą w kraju, jak i na Kresach.
– Jestem pod wrażeniem kapitana drużyny Litwy, Tomasza Jenkielewicza, nie tylko jego gry, wszak rzucił 22 punkty co stanowi ponad połowę wartości punktów konkurencyjnej drużyny. Tomek reprezentujący stowarzyszenie Memoriae Fidelis był głównym organizatorem imprezy. Ciężko się napracował, ale było warto! – powiedział w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Aleksander Szycht, przewodniczący Memoriae Fidelis.
Nasz rozmówca podkreślił, że „wyniku dla Koroniarzy nie zdołał nawet zmienić walczący dzielnie po zmianie – Michał Strojwąs, warszawski student rodem z Kresów Południowo-Wschodnich, z Trembowli, tworzącej w przeszłości system twierdz Rzeczypospolitej”. – Było warto to zobaczyć, Polacy po obu stronach, Kresowianie po obu stronach, radość młodzieży na trybunach. Tego meczu nie było właściwie jak przegrać – podkreślił Szycht.
Inicjatorem spotkania była młodzież studencka z Wileńszczyzny, działająca w stowarzyszeniu Memoriae Fidelis. Przy wsparciu zaprzyjaźnionych organizacji udało się zorganizować to sportowe wydarzenie.
Podjęta i zrealizowana przez młodzież inicjatywa zyskała uznanie walczących niegdyś o niepodległą Ojczyznę żołnierzy, którzy zaznaczyli jeszcze przed rozegraniem spotkania, iż można je nazywać „meczem LITWA-KORONA”. Patronat objął Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych oraz Światowy Związku Żołnierzy Armii Krajowej (ŚZŻAK). „Jest to oryginalny sposób przybliżania żyjącym obecnie Polakom wiedzy o historii” – podkreślił Tadeusz Filipkowski wiceprezes Zarządu Głównego ŚZŻAK.
Izabela Kozłowska