• Wtorek, 10 marca 2026

    imieniny: Cypriana, Marcelego

Nadzieja dla osób w śpiączce

Środa, 14 listopada 2012 (19:48)

Kanadyjczyk Scott Routley, od 12 lat znajdujący się w stanie wegetatywnym, dzięki specjalistycznemu sprzętowi zakomunikował, że nie odczuwa bólu.

Lekarzom z brytyjskiego University Hospital udało się dotrzeć do świadomości mężczyzny, który 12 lat temu uległ poważnemu wypadkowi drogowemu, w wyniku którego doznał rozległych uszkodzeń mózgu. To niewątpliwie przełom i nadzieja dla osób, które od dłuższego czasu przebywają w śpiączce lub uznane są za osoby w stanie wegetatywnym.

Kilka lat temu usłyszeliśmy o dramatycznych wydarzeniach we Włoszech, kiedy pozostająca w śpiączce Eluana Englaro została na prośbę jej ojca odłączona od sondy pokarmowej, co spowodowało jej śmierć. Dziś prawdopodobnie dzięki odkryciu brytyjskich naukowców Eluana dostałaby szansę na życie.

Scott Routley najpierw znajdował się w stanie głębokiej śpiączki, ale po kilku latach stwierdzono, że znajduje się w stanie wegetatywnym. Najnowsze osiągnięcie naukowców oznacza, że mózg Kanadyjczyka znajduje się "w stanie spoczynku", ale nie jest pozbawiony świadomości. Dotychczas wiedziano, że mózg osoby w stanie wegetatywnym może odruchowo reagować na bodźce zewnętrzne. Brytyjscy naukowcy dokonali jednak, jak podaje BBC, przełomowego odkrycia. Udało im się skomunikować z uwięzionym we własnym mózgu Routleyem.  

- Uszkodzenie mózgu najczęściej jest spowodowane jakimś wypadkiem i w większości przypadków nie wiadomo, z jakim uszkodzeniem mamy do czynienia, jaka jest jego rozległość, a jego siła może być bardzo różna. W związku z tym mamy całe spektrum stopnia ciężkości uszkodzenia. No i właśnie docieranie do świadomości tych pacjentów, poszukiwanie metod jakiegoś dotarcia do tego, żeby wyrazili swoje potrzeby, żeby wyrazili swoje samopoczucie, to oczywiście bardzo istotna sprawa – mówi w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl dr n. med. Jakub Sienkiewicz, neurolog. Jak podkreśla specjalista, odkrycie brytyjskich neurologów daje nadzieję na inne podejście do chorych z uszkodzeniami mózgu. Teraz mają oni większą szansę na komunikowanie się z światem zewnętrznym.

Pacjent został umieszczony w specjalistycznym urządzeniu nazywanym Funkcjonalnym Magnetycznym Rezonansem Jądrowym (fMRI), które niezwykle dokładnie obrazuje działanie poszczególnych części mózgu. Przy jego pomocy można stwierdzić na przykład, czy badany człowiek chce powiedzieć "tak" lub "nie".

Zespół neurologów pod przywództwem brytyjskiego profesora Adriana Owena zadał Routleyowi pytanie: "Czy odczuwasz ból?", fMRI natychmiast wykazał, iż pacjent chce powiedzieć "nie".

- To jest metoda znana już od wielu lat i w tym wypadku zastosowano ją po to, żeby zobaczyć, jakie są reakcje pacjenta w stanie wegetatywnym. Jeżeli były to reakcje świadome, można stwierdzić, że można nawiązać jakąś komunikację z pacjentem i uzyskać odpowiedź na komunikat zewnętrzy. Jednym słowem oznacza to, że nie jest to stan wegetatywny, ale stan częściowo zachowanej świadomości – dodał dr Sienkiewicz.

Rodzice 39-letniego Kanadyjczyka zawsze twierdzili, że ich syn jest świadomy i komunikuje się na przykład przy pomocy ruchów oka. Lekarze nigdy jednak nie znaleźli na to dowodów. Teraz przypuszczenia rodziny zostały potwierdzone naukowo.

MM