Syryjscy uchodźcy żyją w nędzy
Środa, 14 listopada 2012 (15:25)Sytuacja wszystkich syryjskich uchodźców wojennych jest tragiczna, jednakże w najgorszym położeniu znajdują się chrześcijanie. Nie chodzi o warunki do życia, lecz o fakt, że wśród Syryjczyków szerzy się islamski fundamentalizm, w wyniku czego chrześcijanie są maltretowani nawet pośród samych uchodźców.
Ksiądz kardynał Robert Sarah, przewodniczący Papieskiej Rady Cor Unum, wyjaśnił w Radiu Watykańskim, że dla wyznawców Chrystusa nie ma schronienia w obozach. Zaznaczył, że uchodźcy żyją w skrajnej nędzy, lecz najtrudniej mają chrześcijanie.
Ksiądz kardynał miał możliwość bezpośredniego kontaktu z uchodźcami, gdyż w ostatnich dniach przebywał w Libanie. Hierarcha zaznaczył, że „w obozach uchodźczych nie ma wody, prądu, środków podstawowej higieny, a przebywają w nich przede wszystkim kobiety i dzieci”.
Ksiądz kardynał Sarah przebywał tam na polecenie Ojca Świętego Benedykta XVI. Celem jego misji było zapewnienie Syryjczyków o solidarności Papieża i całego Kościoła w przeżywanym przez nich dramacie.
– Głównym celem mojej wizyty było jednak zapoznanie się z rzeczywistą sytuacją, abyśmy mogli zobaczyć, co możemy zrobić dla Syrii – wyjaśnił ks. kard. Sarah.
Hierarcha opowiedział watykańskiej rozgłośni przebieg swojej misji, która – jak sam przyznał – była bardzo emocjonująca.
– Przeżyłem bardzo wzruszającą sytuację, kiedy pewna kobieta podeszła do mnie z czteromiesięcznym dzieckiem i chciała, bym je zabrał, uratował. To było coś strasznego: widzieć płaczącą matkę, która chce się pozbyć własnego dziecka. Inna kobieta, muzułmanka zakryta od stóp do głów, prosiła nas o pomoc, a kiedy ją otrzymała, „wybuchnęła” płaczem. Pytaliśmy, dlaczego, co się stało. „Bo potraktowaliście mnie jak człowieka – powiedziała – odzyskałam godność, której nigdy nie miałam w mojej wspólnocie religijnej”. Na muzułmanach robi wielkie wrażenie, jak Kościół odnosi się do osób potrzebujących pomocy – wspominał kardynał Sarah.
Hierarcha podkreślił także, że nie należy się spodziewać szybkiego zakończenia konfliktu. Dodał, że „zarówno syryjskie władze, jak i rebelianci są zdecydowani walczyć do końca”.
– Trzeba zatem wzmóc pomoc humanitarną. Aktualne środki są niewystarczające – zaznaczył ks. kard. Sarah.
Izabela Kozłowska