• Poniedziałek, 23 marca 2026

    imieniny: Pelagii, Feliksa, Oktawiana

Mało sprzedanych ciągników

Sobota, 16 stycznia 2016 (05:16)

W 2015 roku odnotowano ponad 13-procentowy spadek sprzedaży nowych ciągników. Część producentów odnotowała mimo wszystko wzrost, a najwyższy był udziałem polskiego Ursusa.

 

Rolnicy zarejestrowali w 2015 roku 12 tys. 303 ciągniki. Tym samym po raz pierwszy od kilku lat nieprzekroczony został pułap sprzedaży 14 tys. nowych traktorów.

Według wyliczeń agencji Martin & Jacob, która monitoruje rynek maszyn rolniczych, liderem sprzedaży pozostaje niezmiennie włoski New Holland (część holdingu Fiata), który w ubiegłym roku sprzedał 2055 ciągników – to 16,7% rynku. Jednak w porównaniu do 2014 roku New Holland odnotował bardzo duży – bo aż 20-procentowy – spadek sprzedaży.

Drugą pozycję utrzymuje John Deere, który w całym 2015 roku sprzedał 1874 traktory (wzrost o 1,4 proc.), co oznacza 15-procentowy udział w rynku. Trzeci był Zetor ze sprzedażą na poziomie 1658 pojazdów (mniej o 5,42 proc. w porównaniu do 2014 roku), co oznacza prawie 13,5 proc. całej sprzedaży nowych ciągników. Sprzedażą ponad tysiąca traktorów w minionym roku mogą się jeszcze pochwalić Deutz Fahr (1132 ) i Kubota (1095).

Pozycję rynkową próbuje odbudowywać polski Ursus. W 2015 roku sprzedał on rolnikom 396 ciągników, co dało Ursusowi dopiero 9. miejsce na rynku z udziałami na poziomie tylko 3,22 proc. Trzeba jednak zauważyć, że w porównaniu do 2014 roku Ursus odnotował najwyższy wzrost sprzedaży, bo aż o 41,43 proc.

Sytuacja dla producentów traktorów nie jest jednak dobra, bo na wsi spadło zainteresowanie zakupami. Przede wszystkim dlatego, że skończyły się unijne dotacje na zakup maszyn rolniczych w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013 (rok 2015 był ostatnim rokiem rozliczania tych funduszy). A ponieważ w nowym PROW Polska dostała mniej pieniędzy, to spadną też możliwości dotowania zakupu nowych ciągników.

– Część gospodarzy już dawno nastawiła się na zakup używanych traktorów – mówi Barbara Witaszek, doradca rolny. – Oczywiście PROW 2007-2013 był pomocny, ale przecież dotacje i tak dostała tylko część rolników, którzy o nie występowali. A ponieważ polscy rolnicy są mniej zamożni od zachodnich farmerów, tak jak i całe nasze społeczeństwo jest biedniejsze od innych narodów, to nasi gospodarze muszą kupować używane traktory. Przeciętnego Kowalskiego też nie stać na zakup nowego samochodu, więc kupuje używany – stwierdza Witaszek.

Z tą opinią zgadza się Mateusz Kosewski, młody rolnik z Lubelszczyzny, który prowadzi gospodarstwo razem z wujem i ma je za kilka lat przejąć, po przejściu wuja na emeryturę. – Nasz wniosek o unijną dotację nie został zakwalifikowany, potem już nie składaliśmy kolejnego i kupiliśmy używany ciągnik za pieniądze, które mieliśmy odłożone na nowy. Za 85 tys. zł kupiliśmy traktor w dobrym stanie, który jeszcze długo nam posłuży – mówi rolnik.

Te trendy potwierdzają dane agencji Martin & Jacob, która podała, że w 2015 roku rolnicy kupili 16 tys. 390 używanych ciągników, co oznacza wzrost o prawie 1000 sztuk w porównaniu z 2014 rokiem.

Krzysztof Losz