• Poniedziałek, 11 maja 2026

    imieniny: Lutogniewa, Mamerta

Zawiniła komunikacja

Czwartek, 14 stycznia 2016 (12:57)

W telefonicznej rozmowie premier Beata Szydło i przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz zgodzili się, że sprawa Polski nie jest obecnie najważniejsza dla UE – poinformował rzecznik rządu Rafał Bochenek.

 

– W rozmowie Martin Schulz poinformował premier Szydło jednoznacznie, że kwestia Polski, sprawa polska nie jest sprawą najważniejszą, którą Unia Europejska się w tym momencie zajmuje. Najważniejszą sprawą jest kryzys migracyjny – powiedział dziennikarzom w Sejmie Bochenek.

Jak podkreślił, Szydło i Schulz „jednoznacznie doszli do takiego wniosku”. 

– Zarówno premier, jak i przewodniczący Schulz będą dążyć do tego, aby jak najszybciej wyjaśnić nieścisłości i nieporozumienia, które zaistniały w sferze publicznej. Spotkaliśmy się z dużym zrozumieniem ze strony przewodniczącego Schulza – zaznaczył rzecznik rządu.

– Cieszę się, że już w najbliższy wtorek będziemy mieli szansę wyjaśnić całą sytuację, niepotrzebnie zupełnie podgrzewaną przez polityków PO. Mam wrażenie, że politycy PO nieco pogubili się, wyjeżdżając do UE i przenosząc tam pewne nieuzasadnione informacje – dodał Bochenek.

Powiedział też, że przed debatą w Parlamencie Europejskim na temat Polski premier Szydło planuje jeszcze spotkać się z Martinem Schulzem. 

Jak zaznaczył Bochenek, teraz prowadzony jest dialog w ramach „normalnej, standardowej, konwencjonalnej współpracy w UE”.

– Wielokrotnie organy UE występowały do wielu krajów z prośbą o dodatkowe wyjaśnienia, o dostarczenie dokumentów. Takie działania były już wielokrotnie podejmowane i my również teraz w ramach podtrzymywania dobrej współpracy i przyjacielskich relacji z instytucjami i politykami Unii te działania będziemy podejmowali, bo chcemy być mocnym krajem w UE i chcemy nadal mieć dobre, przyjazne relacje – podkreślił rzecznik rządu. 

Jego zdaniem, „częste wizyty” polityków opozycji w Brukseli były zupełnie niepotrzebne, ponieważ – jak mówił – „ta sprawa jest bańką mydlaną, sztucznie nadmuchaną”. – W Polsce nie dzieje się nic złego, czym miałyby się zajmować organy i instytucje unijne – dodał Bochenek.

Jak powiedział, obecna sytuacja wynika również z „błędów komunikacyjnych”.

– My chcemy się z politykami UE komunikować jak najlepiej. Przedstawimy wszystkie ustawy, wszystkie projekty ustaw, które przygotowaliśmy, rzetelnie, z ekspertyzami, z porównaniem rozwiązań, które istnieją w krajach zachodniej Europy – podkreślił.

W środę Komisja Europejska zdecydowała się wszcząć wobec Polski pierwszy etap procedury dotyczącej ochrony państwa prawa ze względu na to, że wiążące zasady dotyczące TK nie są obecnie przestrzegane. W przyszłym tygodniu o sytuacji w Polsce debatować ma Parlament Europejski.

RP, PAP