Okazuje się, że można inaczej
Czwartek, 14 stycznia 2016 (10:36)Wczoraj odbyło się pierwsze spotkanie ministra ds. europejskich w rządzie premier Beaty Szydło Konrada Szymańskiego ze wszystkimi polskimi posłami do Parlamentu Europejskiego.
Od lipca 2014 roku, czyli od momentu rozpoczęcia pracy przez PE w nowym składzie, ministrowie rządu premiera Tuska, a później Kopacz przyjeżdżający do Brukseli bądź do Strasburga spotykali się tylko z europosłami Platformy i PSL-u, posłowie z innych ugrupowań na te spotkania zaproszeń nie otrzymywali.
Okazuje się, że można inaczej. Minister Szymański zaprosił na spotkanie wszystkich europosłów z Polski i – jak się okazało – większość z nich z zaproszenia skorzystała, europosłowie z Platformy i PSL-u zjawili się na tym spotkaniu prawie w komplecie.
Minister Szymański przedstawił problemy, jakie jego zdaniem będą dominowały w tym roku na agendzie instytucji unijnych, w tym Parlamentu Europejskiego, i poprosił wszystkich europosłów o wspieranie stanowiska polskiego rządu we wszystkich tych sprawach.
Te dominujące problemy to: imigracja, realizacja pakietu klimatycznego, sytuacja w strefie euro, Brexit, przegląd Wieloletnich Ram Finansowych, czyli unijnego budżetu na lata 2014-2020, wreszcie przegląd polityki wschodniej UE.
Mówił o groźbie zawieszenia funkcjonowania strefy Schengen, jeżeli nie uda się zahamować kolejnej fali imigracji zmierzającej do Europy, o chwiejącej się wciąż strefie euro, o konsekwencjach dla polskiej gospodarki realizacji pakietu klimatycznego w obecnym kształcie, wreszcie o niepokojach związanych z przeglądem unijnego budżetu, który może oznaczać redukcję wydatków na główne unijne polityki spójności i wspólną politykę rolną.
Wywiązała się interesująca dyskusja, posłowie przedstawili swoje oczekiwania w stosunku do rządu, w tym w szczególności w sprawie jak najszybszego dostępu do stanowisk, jakie przygotowuje Rada Ministrów w stosunku do procedowanego w PE prawa, czy innych zagadnień omawianych na tym forum.
Padły także pytania dotyczące zbliżającej się debaty w Parlamencie Europejskim w Strasburgu o sytuacji w Polsce, która ostatecznie ma się odbyć w środę, 20 stycznia, po oficjalnej inauguracji prezydencji holenderskiej w Radzie.
Minister Szymański zaapelował do wszystkich europosłów, aby niezależnie do poglądów politycznych i przynależności partyjnej na forum Parlamentu mówili o sytuacji związanej z Trybunałem Konstytucyjnym czy też o tzw. małej ustawie medialnej tylko w oparciu o fakty.
Jeżeli ten warunek zostanie dotrzymany, to absurdalne okażą się oskarżenia obecnego polskiego parlamentu czy rządu o zamach na Konstytucję, autorytarne rządzenie czy putinizację kraju, pojawiające się w mediach zagranicznych (głównie niemieckich) czy też wypowiedziach niektórych unijnych polityków.
Mówił o szkodach wizerunkowych, jakie Polska ponosi w wyniku tych kłamliwych i niesprawiedliwych wypowiedzi, o narastającej niechęci Polaków do instytucji unijnych w związku z tymi bezpodstawnymi oskarżeniami, i wyraził żal, że tego rodzaju opinie wypowiadane są także przez polskich polityków należących do obecnych klubów opozycyjnych.
Ta pierwsza wizyta ministra Szymańskiego w PE może okazać się przełomowa także i z tego powodu, że ze strony europosłów obecnej opozycji padła propozycja reaktywowania tzw. Klubu Polskiego, czyli spotkań wszystkich europosłów z Polski przed każdym posiedzeniem PE w Strasburgu.
Taki klub działał w kadencji PE w latach 2004-2009, ale po powstaniu rządu PO – PSL spotkania były coraz rzadsze, aż w kadencji 2009-2014 zamarły w ogóle, po prostu rząd Donalda Tuska, a później Ewy Kopacz współpracował w Parlamencie tylko z posłami z obu partii.
Reasumując, w PE odbyło się bardzo dobre spotkanie z ministrem Konradem Szymańskim, dające szansę na współpracę wszystkich europosłów z Polski w ważnych dla naszego kraju sprawach rozstrzyganych na europejskim forum.
Dr Zbigniew Kuźmiuk