Nie cofnie się o milimetr – ale przed czym?
Środa, 13 stycznia 2016 (11:26)Trybunał Konstytucyjny stwierdził to, co przewidywałem na moim blogu 3 grudnia – że nie bada uchwał Sejmu w sprawach indywidualnych. Nie może w związku z tym oceniać ani uchwał stwierdzających brak mocy prawnej wyboru 5 sędziów w październiku, ani uchwał o wyborze 5 nowych sędziów w grudniu.
A zatem causa finita! Wybór nowych sędziów Trybunału nie został podważony.
Trybunał orzekł tak wbrew stanowisku prezesa Rzeplińskiego, który po swojej przegranej oświadczył, że nie cofnie się ani o milimetr.
Nie cofnie się o milimetr – ale przed czym? Przecież nikt nie będzie na niego napierał.
Na najbliższe posiedzenie Trybunału, zarządzone w pełnym składzie, przyjdzie pięciu nowych, wybranych i zaprzysiężonych w grudniu sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Okażą zaświadczenia o wyborze i pokwitowania złożenia ślubowania. Założą togi i zasiądą w Trybunale. To nie tylko ich prawo, ale przede wszystkim obowiązek, wynikający ze złożonego ślubowania.
Co wtedy zrobi prezes Rzepliński? Wyprowadzi nowych sędziów z Trybunału siłą?
Wpis dostępny na blogAID
Janusz Wojciechowski