• Poniedziałek, 23 marca 2026

    imieniny: Pelagii, Feliksa, Oktawiana

Tak wygląda unijna solidarność

Środa, 13 stycznia 2016 (03:06)

Samorząd rolniczy ostrzega, że niektóre państwa unijne chcą indywidualnie dogadać się z Rosją i wznowić eksport żywności nad Wołgę. Byłoby to działaniem na szkodę Polski i jawnym złamaniem unijnej solidarności.

W 2014 roku Rosja wprowadziła najpierw embargo na unijną wieprzowinę, a potem także na wwóz na swoje terytorium produktów mleczarskich, owoców, warzyw i innych rodzajów żywności. Był to odwet za sankcje, jakie UE wprowadziła wobec Rosji za aneksję Krymu.

Rządy wszystkich państw unijnych twierdziły wtedy zgodnie, że będą wspólnie naciskać na Rosję w kwestii zniesienia embarga. Padały wówczas deklaracje, że w imię unijnej solidarności żaden kraj nie będzie próbował indywidualnie dogadać się z Rosją.

Tymczasem jak alarmuje Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych, teraz część państw UE postuluje, aby poszczególne kraje rozmawiały z Rosją indywidualnie o zniesieniu embarga.

– Inicjatorem tych rozmów są Duńczycy i Francuzi – podkreślił Szmulewicz.

Rosja od dawna wysyła sygnały do rządów zachodnich państw, że jest gotowa na ustępstwa wobec nich. Ale jednocześnie pewne jest, że z Polską czy Litwą Rosja nie chciałaby się porozumieć, bo zależy jej na rozbijaniu jedności politycznej i gospodarczej UE.

Prezes Szmulewicz przedstawił argumentację, jaką posługują się zachodni politycy i farmerzy, aby przekonać Polskę do poparcia postulatu zgłoszonego przez Francję i Danii. Niemcy twierdzą np., że jeśli część mięsa wywożona byłaby z Niemiec do Rosji, to wtedy byłby mniejszy eksport niemieckiej wieprzowiny na polski rynek. Nasi rolnicy takie rozumowanie odrzucają.

– To krótkookresowa korzyść, bo niemieccy hodowcy będą mogli się jeszcze bardziej rozwijać, a polscy producenci trzody będą się cofać – zwrócił uwagę prezes KRIR.

Polskie organizacje rolnicze, które uczestniczą w pracach Copa-Cogeca, czyli forum unijnych organizacji rolniczych i spółdzielczych, od dawna sprzeciwiają się postulatom dwustronnych rozmów z Rosją. I to stanowisko zostanie podtrzymane. Takie samo stanowisko zajmuje polski rząd i będzie ono podtrzymane na spotkaniach szefów rządów i ministrów rolnictwa. Nasze władze nie zgadzają się bowiem na podział na „dwie” UE.

Krzysztof Losz