• Wtorek, 24 marca 2026

    imieniny: Marka, Katarzyny, Gabriela

Zamach w Turcji

Wtorek, 12 stycznia 2016 (13:06)

Co najmniej 10 osób zginęło, a 15 zostało rannych w wybuchu, do którego doszło we wtorek w historycznej części Stambułu – poinformował gubernator tej tureckiej metropolii. Władze podejrzewają, że był to akt terroru. Wśród rannych są zagraniczni turyści.

Wcześniej państwowa telewizja TRT podawała, że wybuch spowodował prawdopodobnie zamachowiec-samobójca. Żadne ugrupowanie do tej pory nie wzięło na siebie odpowiedzialności.

Według telewizji CNN Turk, wśród rannych są turyści z Niemiec i Norwegii; pojawiły się także informacje o rannym południowokoreańskim obywatelu. Nic nie wiadomo o ich stanie.

W obawie przed powtórnym wybuchem policja zamknęła plac Sultanahmet, na którym ok. godz. 10.00 czasu lokalnego (ok. 9.00 w Polsce) doszło do eksplozji. Na miejsce przyjechało wiele wozów policyjnych i karetek pogotowia; na niebie widać było policyjny śmigłowiec.

Jedna z turystek opowiadała, że „eksplozja była tak silna, że ziemia się zatrzęsła”, a ona wraz z córką ukryła się w sąsiednim budynku. Detonacja była słyszana i odczuwana na oddalonym o kilka kilometrów placu Taksim – relacjonowali świadkowie.

Władze badają rodzaj użytego materiału wybuchowego i prowadzą śledztwo mające ustalić sprawców.

W związku z wybuchem premier Ahmet Davutoglu zwołał w Ankarze kryzysowe posiedzenie rządu.

W pobliżu miejsca eksplozji znajdują się popularne wśród turystów obiekty – Hagia Sophia i Błękitny Meczet.

Turcja doświadczyła dwóch krwawych zamachów bombowych w ubiegłym roku; oba są przypisywane Państwu Islamskiemu (IS). W lipcu w ataku w mieście Suruc, przy granicy z Syrią, zginęło ponad 30 ludzi, głównie prokurdyjskich działaczy.

10 października przed głównym dworcem w Ankarze w najkrwawszym zamachu w historii Turcji śmierć poniosło ponad 100 osób.

Podobnie jak w przypadku poprzednich zamachów tureckie władze zarządziły blokadę pewnych informacji. Agencja AP odnotowuje, że jest zakaz przekazywania zdjęć ofiar i informowania o szczegółach śledztwa.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan poinformował jedynie, że za wybuchem w historycznej części Stambułu, w którym we wtorek zginęło 10 osób, a 15 zostało rannych, stał „zamachowiec-samobójca pochodzenia syryjskiego”. Jak dodał, wśród zabitych są cudzoziemcy.

 

RP, PAP