• Poniedziałek, 23 marca 2026

    imieniny: Pelagii, Feliksa, Oktawiana

Mamy czas

Wtorek, 12 stycznia 2016 (03:06)

Do konsultacji społecznych trafił przygotowany przez resort rolnictwa projekt ustawy „O wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa”.

Nie jesteśmy w tak dramatycznej sytuacji, która wymagałaby od nas pospiesznych działań. Nie ukrywam, że chodzi nam o zabezpieczenie sytuacji po 1 maja 2016 r. W pełni popieram założenia ministra Krzysztofa Jurgiela. Trzeba wprowadzić kilkuletni zakaz sprzedaży ziemi, żeby wyeliminować patologię, którą był do tej pory wykup ziemi państwowej jako lokata kapitału. A więc nie na potrzeby rolników, tylko przez firmy za pomocą tzw. słupów.  

Ziemia jest naszym wspólnym dobrem, więc musi być szczególnie chroniona. Ona może być przeznaczana na cele komunalne, potrzeby gmin. Zakaz sprzedaży ziemi państwowej nie będzie tego dotyczył, ponieważ wspieranie samorządów terytorialnych jest zadaniem państwa. Natomiast nie ma żadnego powodu, aby to dobro, jakim jest ziemia, było sprzedawane dalej. Tym się różnimy od PSL. Przypomnę, że kiedyś Waldemar Pawlak stwierdził, że „załatanie dziury budżetowej można przeprowadzić w bardzo łatwy sposób, a to poprzez sprzedaż ziemi państwowej tym, którzy mają pieniądze”.

Sytuacja materialna rolników jest bardzo trudna. Nie dysponują pieniędzmi. Jest kryzys we wszystkich gałęziach rolnictwa. W związku z tym zmuszanie rolników do kupna ziemi w tym momencie, w czasie dekoniunktury, jest nieuczciwe. To by było wyciąganie od nich pieniędzy bez szans na stworzenie przyczółków do rozwoju nowoczesnego rolnictwa.

Konsultacje nad projektem są konieczne. Z pewnością podczas nich trzeba będzie poruszyć m.in. kwestię długości trwania zakazu czy wyłączenia z zakazu innych organów niż samorząd. Musimy więc zasięgnąć opinii od wielu organizacji, jak związki zawodowe, czy od innych resortów, jak choćby Ministerstwo Środowiska.

Uważam, że konsultacje społeczne musimy przeprowadzić. Nie ma zagrożenia, że nie zdążymy z uchwaleniem ustawy do maja 2016 r. Dłuższe konsultacje mogą jedynie poprawić jakość zapisów, które ostatecznie znajdą się w ustawie.

Jan Krzysztof Ardanowski