• Piątek, 3 kwietnia 2026

    imieniny: Pankracego, Ryszarda

Módlmy się o pokój

Niedziela, 10 stycznia 2016 (12:49)

Z apelem o modlitwę o pokój wystąpił ks. bp Lazzaro Heung-Sik You z Korei Południowej po tym, jak Korea Północna dokonała próby jądrowej z użyciem bomby wodorowej, najpotężniejszej spośród bomb atomowych. – Bronią nuklearną nie osiągnie się pokoju – przestrzegł ordynariusz diecezji Daejeon.

Przewodniczący komisji ds. sprawiedliwości i pokoju koreańskiej konferencji episkopatu potwierdził, że 6 stycznia na Półwyspie Koreańskim dał się odczuć wstrząs jak przy trzęsieniu ziemi, ale naród koreański doświadczył tego już wielokrotnie, dlatego zareagował ze spokojem. – Sekretarz generalny ONZ Ban Ki-moon pragnął złożyć wizytę w Korei Północnej, ale ta sprawa zrywa nić dialogu i jeszcze bardziej oddala pokój. Zamiast sprzyjać procesowi wzajemnej wiarygodności, tworzy dodatkowe napięcie – stwierdził hierarcha.

Swój apel wystosował dlatego, że nie wolno bawić się bronią nuklearną, lecz zawsze trzeba podejmować dialog polityczny. – Dziś modliłem się o to, by wszyscy wiedzieli, że bronią jądrową nie osiągniemy pokoju. Tylko we wzajemnym dialogu możemy znaleźć właściwy sposób współistnienia – przekonuje ks. bp You.

Chodzi o to, by odkryć to, co łączy. – Jesteśmy dziećmi tej samej rodziny, mówimy tym samym językiem, jesteśmy braćmi, którzy żyją oddzielnie na Północy i na Południu. Tylko stawiając się na miejscu drugiego, można zacząć iść drogą prowadzącą do pokoju – podkreśla ordynariusz Daejeonu. Jednak „tylko Bóg może poruszyć serca polityków”, dlatego trzeba się modlić o to, by otworzyły się ich serca.

Próbny wybuch niewielkiej bomby wodorowej spowodował wstrząs o sile 5,1 st. w skali Richtera, odnotowany przez obserwatoria sejsmologiczne w USA, Japonii, Chinach i Korei Południowej.

RS, KAI