Stoch: Szczyrk zamiast Willingen
Czwartek, 7 stycznia 2016 (18:12)Odpoczynek, a od soboty treningi w Szczyrku: tak wygląda rozkład najbliższych dni Kamila Stocha. Polskiego skoczka narciarskiego zabraknie oczywiście w Willingen, gdzie rozegrane zostaną kolejne konkursy Pucharu Świata.
W środę w Bischofshofen zakończył się 64. Turniej Czterech Skoczni, wyjątkowo nieudany dla naszych reprezentantów. Wszystkich, nie wyłączając Stocha, a może nawet dla niego przede wszystkim, bo przecież marzył o sukcesie w tej imprezie. Tego dnia mistrz olimpijski z Soczi nie zdołał nawet awansować do serii finałowej, lecz to niepowodzenie w żaden sposób nie wpłynęło na decyzję o jego obecności w Willingen. Sztab szkoleniowy na czele z Łukaszem Kruczkiem już wcześniej postanowił bowiem, że Stoch (i nie tylko zresztą on) najbliższe konkursy odpuści.
I tak zamiast do Niemiec Stoch, Piotr Żyła, Klemens Murańka i Kruczek wrócili do kraju. Skoczkowie dostali kilka chwil na odpoczynek, by fizycznie i psychicznie ogarnąć się po ostatnich niepowodzeniach. Słowo „ostatnie” nie jest tu nawet właściwe, bo Polacy od początku sezonu spisują się słabiutko i dużo poniżej oczekiwań. Z podobnymi kryzysami spotykali się co prawda i w latach poprzednich, jednak nigdy nie trwały tak długo. W sobotę nasi wrócą na skocznię. Kruczek wybrał Szczyrk, licząc, że na tamtejszym normalnym obiekcie zawodnikom uda się wreszcie poprawić błędy, które uniemożliwiają im dalekie latanie.
Polaków w Willingen oczywiście nie zabraknie. Wybrali się tam Stefan Hula, Maciej Kot, Andrzej Stękała oraz Jan Ziobro i Jakub Wolny. Hula, jako jedyny z Biało-Czerwonych, na TCS całkowicie nie rozczarował. Co prawda też nie zachwycił, lecz spisał się na miarę możliwości. Ziobro w tej imprezie nie wystąpił w ogóle, a Wolny – bodaj najzdolniejszy skoczek młodego pokolenia w naszym kraju – cały poprzedni sezon stracił z powodu kontuzji. Wspomnianej piątce będzie tym razem towarzyszył trener Maciej Maciusiak, na co dzień opiekujący się kadrą B.
Przed rokiem w Willingen jeden z konkursów wygrał Stoch – i było to jego ostatnie (jak na razie) zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata. Wyprzedził wówczas Słoweńca Petera Prevca oraz Niemca Severina Freunda, czyli dwóch aktualnie najlepszych skoczków świata, którzy walczyli o zwycięstwo w TCS, a teraz powalczą o Kryształową Kulę. W turnieju lepszy okazał się Prevc, który w wielkim stylu wygrał trzy konkursy. Słoweniec jest też liderem pucharowych zmagań, wyprzedzając Niemca o przeszło 200 punktów.
Bezpośrednio po Willingen skoczków czeka najważniejsza impreza sezonu: mistrzostwa świata w lotach na mamucie w Kulm.
Piotr Skrobisz