• Wtorek, 17 marca 2026

    imieniny: Patryka, Zbigniewa, Gertrudy

Kubica w Monte Carlo. A potem?

Czwartek, 7 stycznia 2016 (13:07)

Robert Kubica potwierdził, że wystartuje w Rajdzie Monte Carlo, pierwszej eliminacji mistrzostw świata. Przyznał jednak, że – przynajmniej na chwilę obecną – może to być jego jednorazowy występ w imprezie rajdowej w obecnym sezonie.

Kiedy kończył się poprzedni sezon, Kubica tłumaczył, że nie jest pewien, co będzie robił w 2016 roku. Spekulowano, że może wrócić na tor wyścigowy (oczywiście nie do Formuły 1, bo na to nie pozwalają jego ograniczenia zdrowotne), łącząc rywalizację na nim z epizodycznymi startami w rajdach. Sam w pewnym momencie przyznał jednak, że byłoby mu ciężko rozstać się z rajdami, bo uczyniłby to w połowie drogi, gdy poświęcił im wiele czasu i wiele się nauczył. Za każdym razem tłumaczył jednak, że marzą mu się starty w barwach zespołu fabrycznego, w pełni profesjonalnego, w którym nie musiałby się zajmować niczym innym poza poprawianiem swych umiejętności. Kiedy jeden po drugim teamy fabryczne zamykały swe składy na rok 2016, stało się jasne, że ta droga dla Polaka została zatrzaśnięta. Sam nie zdradzał jednak swych planów na kolejny sezon. Część tajemnic zdradzili za niego organizatorzy Rajdu Monte Carlo, informując, że nazwisko Kubicy znalazło się na liście zgłoszeń do styczniowej edycji tego rajdu – najstarszego i najbardziej prestiżowego w całym kalendarzu.

Dziś potwierdził to sam Robert. Pojedzie fordem fiestą WRC, tą samą, w której ścigał się w poprzednim sezonie – i z Maciejem Szczepaniakiem na fotelu pilota.

– Po pracowitej przerwie z niecierpliwością czekam na start rajdu, choć wiem, że potrafi być on nieprzewidywalny, zwłaszcza jeśli chodzi o warunki pogodowe. Praca szpiegów i dobór opon będą miały kluczowe znaczenie i wpływ na końcowy wynik. Pojadę dobrze mi znanym autem, które nie jest co prawda najnowszą konstrukcją w stawce WRC, ale udało mi się w nim wygrywać odcinki Monte Carlo w poprzednich edycjach. Liczę na weekend bez większych błędów, bo Monte Carlo idealnie nie udało się jeszcze chyba żadnemu kierowcy – powiedział Kubica, dodając jedno ważne i znamienne zdanie: – Na dzień dzisiejszy nasz udział w pierwszej rundzie WRC 2016 jest jednorazowym występem.

Czy oznacza to zatem, że Kubicy więcej w rajdowych mistrzostwach świata nie zobaczymy? Nie wiadomo, lecz wiele na to wskazuje. Coraz bardziej realny staje się zatem powrót Roberta na tor (serie DTM, WTCC), choć wiedząc, jaką frajdę sprawiają mu rajdy, trudno się spodziewać, by całkowicie z nich zrezygnował. Mogą jednak stać się czymś epizodycznym.

Tegoroczna edycja rajdu Monte Carlo rozegrana zostanie w dniach 21-24 stycznia. W 2014 roku w tej imprezie Kubica wygrał dwa odcinki specjalne, przed rokiem cztery.

Piotr Skrobisz