Żywy obraz Kościoła
Środa, 6 stycznia 2016 (20:28)To zdumiewające, że Orszak Trzech Króli gromadzi tak liczne rzesze wiernych w całej Polsce – mówił metropolita przemyski ks. abp Józef Michalik, który był gościem honorowym plenerowego, barwnego widowiska jasełkowego w Krośnie.
W Krośnie uroczystość rozpoczęła się Mszą św. w parafii pw. Świętego Piotra i św. Jana z Dukli – sanktuarium św. Jana Pawła II. Uroczystości przewodniczył metropolita przemyski ks. abp Józef Michalik. Arcypasterz podkreślił, że tak liczna obecność wiernych podczas Orszaków świadczy dobitnie, że ludzie nie wstydzą się wiary i wbrew próbom wykluczania Pana Boga z życia publicznego są zdecydowani swą wiarę i ponadczasowe wartości manifestować, co więcej ich bronić.
– Orszak Trzech Króli to nic innego jak uroczyste wyznanie wiary. Czyż to nie jest zdumiewające, że ludzie setek miast wychodzą na ulice, by powiedzieć, że nasza wiara, że Chrystus, który żyje w nas, a także Ewangelia, która żyje przez nas, jest wciąż aktualnym przesłaniem i że Bóg ma ciągle coś do powiedzenia światu – mówił ks. abp Michalik. Jego zdaniem, każda forma ewangelizacji ma sens.
– Ten przekaz mówi wyraźnie, że chcemy być nie tylko obecni w tym świecie, ale że chcemy i mamy prawo do tego, aby porządkować nasz świat, aby stawał się lepszy, według zasad Ewangelii i przesłania, które Chrystus przyniósł ludzkości – wskazywał metropolita przemyski.
Podkreślił, że tym, co dzieli ludzi, jest wzajemna wrogość i nienawiść, której nie sposób zaakceptować. Jak stwierdził, dotyczy to zarówno relacji międzynarodowych, ale także naszej polskiej sceny politycznej. W jego ocenie, tylko zaufanie Bożej Opatrzności, zgoda i wspólna praca dla Ojczyzny mogą wydać dobre owoce. Jednocześnie ks. abp Michalik zachęcał, aby w trwającym Roku Miłosierdzia dostrzec Boga objawiającego się w drugim człowieku, bo tylko wówczas możemy poznać Stwórcę. Po Eucharystii Orszak Trzech Króli przemaszerował na krośnieński rynek, gdzie odbył się pokłon Trzech Króli, konkursy na najładniejszy strój oraz wspólne kolędowanie. Dla uczestników orszaku w Krośnie przygotowano ponad sześć tysięcy koron i emblematów.
Jarosław jest jednym z miast archidiecezji przemyskiej, gdzie Orszak Trzech Króli jest najliczniej reprezentowany. Dzisiaj w manifestacji wiary – stawiających na wartości rodzin, osób starszych, młodzieży i dzieci – uczestniczyło ok. 20 tys. osób z Jarosławia i powiatu jarosławskiego, dla których ta wspólna manifestacja przynależności do Kościoła jest już nieodłączną tradycją uroczystości Trzech Króli. Nic zatem dziwnego, że przygotowania do Orszaku w parafiach i szkołach w Jarosławiu trwają od wielu miesięcy. Królowie Kacper Melchior i Baltazar w tym roku przybywali do stajenki na Rynku Starego Miasta w asyście m.in. rycerzy oraz postaci monarchów: Mieszka I, Władysława Jagiełły, św. Królowej Jadwigi oraz króla Jana III Sobieskiego z Marysieńką. Akcent ten nawiązywał do 1050. rocznicy chrztu Polski. Do stajenki usytuowanej na Rynku Starego Miasta – symbolizującej lokalne Betlejem, jako pierwsza dotarła Święta Rodzina z osiołkiem w orszaku aniołów, pastuszków i zwierzątek. Pozostałe trzy radosne Orszaki prowadzone przez mędrców – symbolizujących trzy kontynenty: Azję, Europę i Afrykę, w barwnych strojach wyruszyły w marszu gwiaździstym z trzech jarosławskich parafii. Wszyscy uczestnicy korowodu spotkali się na jarosławskim rynku, by oddać pokłon Świętej Rodzinie. Odegranie 12 scen biblijnych zakończyły życzenia, dzielenie się opłatkiem i wspólne kolędowanie. Orszak Trzech Króli w Jarosławiu organizowany po raz piąty koordynował i prowadził pomysłodawca inicjatywy archiprezbiter jarosławski ks. prałat Andrzej Surowiec, proboszcz parafii pw. Chrystusa Króla.
Orszaki Trzech Króli z tysiącami wiernych przemaszerowały ulicami innych miast archidiecezji przemyskiej, m.in. Przemyśla, Medyki, Przeworska, Radymna, Rudnika nad Sanem czy Żurawicy.
Mariusz Kamieniecki