Brak wiadomości o porwanym franciszkaninie
Piątek, 1 stycznia 2016 (20:52)– Nie wiemy, kto go uprowadził, i nawet nie jesteśmy w stanie powiedzieć, czy jeszcze żyje – powiedział o. Pierbattista Pizzaballa OFM o zaginionym 23 grudnia franciszkaninie. – W tych dniach staraliśmy się nawiązać kontakty z porywaczami, ale bezskutecznie – dodał przełożony franciszkańskiej Kustodii Ziemi Świętej.
Pochodzący z Mosulu w Iraku o. Dhiya Azziz OFM zniknął bez śladu, kiedy wracał do swej syryjskiej parafii Yacubiyeh z przedświątecznej wizyty u krewnych, którzy po zajęciu Równiny Niniwy przez tzw. Państwo Islamskie schronili się w Turcji. Był on już raz uprowadzony przez dżihadystów w lipcu br., ale wtedy udało mu się wydostać na wolność.
Franciszkański proboszcz został porwany na północy Syrii, w pobliżu granicy z Turcją. Jest to, jak zwrócił uwagę kustosz Ziemi Świętej, miejsce położone między terenami kontrolowanymi przez rząd i przez różne grupy rebeliantów, gdzie wciąż trwają walki.
Sytuacja jest nietypowa, zupełnie inna, niż podczas lipcowego porwania tego samego zakonnika. Normalnie w przypadku uprowadzenia franciszkanów porywacze nawiązywali kontakt z ich zakonnymi współbraćmi – poinformował o. Pizzaballa. Prosił też o modlitwę w intencji zaginionego.
RS, Radio Watykańskie