• Poniedziałek, 11 maja 2026

    imieniny: Lutogniewa, Mamerta

Sylwester wczoraj i dziś

Czwartek, 31 grudnia 2015 (16:19)

Sylwestrową noc spędzimy na balach, domówkach, w plenerze czy przed telewizorem. Jak zadbać, żeby był to czas spędzony miło i bezpiecznie i jak dawniej obchodzili ten dzień nasi dziadkowie czy babcie…?

Największą popularnością cieszą się tzw. domówki, organizowane głównie przez ludzi młodych. Każdy zgodnie z wcześniejszą umową przynosi coś ze sobą, np. ciasto, wędliny, sałatki, do tego dochodzi odpowiednia muzyka i wystarczy, aby się dobrze i wesoło bawić. Wciąż, choć może mniej niż to bywało dawniej, popularne są ekskluzywne bale sylwestrowe, organizowane przez restauracje czy hotele. Jednak taki sylwester wiąże się z nieco większym wydatkiem – od kilkuset złotych wzwyż od pary. Kto nie lubi tańczyć, sylwestrową noc może spędzić np. w teatrze bądź w kinie. Takich ofert z roku na rok także przybywa. Od jakiegoś czasu wielu z nas wita Nowy Rok pod chmurką. Na placach większych miast organizowane są imprezy plenerowe z udziałem polskich i zagranicznych artystów. Przodują oczywiście duże miasta, które stać na organizację takich zabaw. Towarzyszą im pokazy sztucznych ogni, które stały się nieodłącznym punktem niemal każdej zabawy sylwestrowej, także w prywatnym gronie. Żeby było to bezpieczne i żeby pierwszy dzień nowego roku spędzić w gronie najbliższych, a nie na izbie przejęć czy w szpitalym łóżku, warto zastosować się do rad udzielanych przez Policję i Straż Pożarną, dla których ta noc bynajmniej nie należy do spokojnych. Dlatego zanim odpalimy fajerwerki – czyli petardy, rakiety czy rzymskie ognie – przeczytajmy dokładnie instrukcję i zachowajmy ostrożność, bo nieprzestrzeganie zasad może doprowadzić do wypadku. Warto też pamiętać, że zgodnie z obowiązującym prawem materiałów pirotechnicznych w miejscach publicznych można używać tylko 31 grudnia i 1 stycznia. W pozostałe dni, np. podczas wesel lub imprez plenerowych, wymagane są już specjalne pozwolenia. 

Tak dzisiaj spędzimy sylwestrową noc, a jak przeżywali ten świąteczno-noworoczny czas nasi przodkowie? Dawniej żegnano stary i witano Nowy Rok także zabawą, lecz o wiele skromniej niż obecnie. Jak wynika z informacji Archiwum Państwowego w Przemyślu, przed stu laty także można było liczyć na szereg atrakcji. Mówią o tym plakaty, afisze czy przekazy różnych źródeł pisanych informujące o ofertach sylwestrowych miast ziemi przemyskiej. Bale, także maskowe, z serpentynami, konfetti odbywały się w wytwornych restauracjach, a w repertuarze przemyskiego teatru w tym okresie były wodewile i operetki. Tak popularne dziś promocje były także dawniej, oferowali je w okresie poprzedzającym sylwestra zarówno zakłady fryzjerskie, jak i krawieckie, bo wobec ubogiej oferty sklepowej kreację trzeba było sobie uszyć. Podczas bali odbywały się także zbiórki na cele charytatywne, np. na budowę ośrodków dla sierot. Przykładem jest Przemyska Dobroczynna Loteria Fantowa, na której wśród głównych fantów były pamiątki ofiarowane m.in. przez papieża i innych duchownych, przedstawicieli rządu, a także arystokrację.

Czas PRL-u, który także na sylwestrze odbił swoje piętno, pomińmy ciszą.

Mariusz Kamieniecki