Trafić z formą na właściwy moment
Środa, 30 grudnia 2015 (20:35)Dla nas najważniejsze jest to, by trafić z formą na mistrzostwa Europy – powiedział Sławomir Szmal, bramkarz i kapitan reprezentacji Polski w piłce ręcznej, po wygranym turnieju Christmas Cup.
Wrocławska impreza była jednym z etapów przygotowań do najważniejszej imprezy w historii naszego szczypiorniaka – mistrzostw Europy, które w styczniu, pierwszy raz w dziejach, odbędą się w Polsce. Biało-Czerwoni zmierzyli się w niej z dwoma teoretycznie dużo od siebie słabszymi rywalami i nie mieli większych problemów z ich pokonaniem. Ukrainę rozgromili 29:19, Czechy 37:33, a gdyby nie rozprężenie w drugiej połowie, wynik byłby z pewnością dużo bardziej okazały. Trener Michael Biegler dał w tych spotkaniach szansę wszystkim kadrowiczom, często rotował składem, próbował różnych wariantów taktycznych. Po wszystkim był zadowolony, choć oba pojedynki nie mogły dać pełnego obrazu możliwości Biało-Czerwonych. Raz, że przeciwnicy byli słabi, dwa – nasi dopiero co zakończyli ciężkie zgrupowanie w Płocku i musieli odczuwać jego trudy.
– Najważniejsze było to, że podczas tego turnieju wszyscy zawodnicy mogli się zaprezentować. Otrzymaliśmy wiele materiałów do analizy. Każdy mecz, każdy trening zbliża nas do pewnych decyzji personalnych, które wkrótce zostaną ogłoszone. Na razie jednak trenujemy w takim samym składzie jak obecnie, pierwsza selekcja nastąpi podczas zgrupowania w Krakowie, tuż po Nowym Roku – powiedział Biegler.
Niemiec chciałby z pewnością mieć więcej czasu, głównie po to, by usłyszeć optymistyczne informacje z lekarskich gabinetów. Nie jest bowiem tajemnicą, że mocno krzyżują mu plany problemy kilku podopiecznych. Już wie, że podczas Euro nie skorzysta z usług doświadczonego Grzegorza Tkaczyka, który na ten turniej miał wrócić do narodowej drużyny. Z czasem walczą Mariusz Jurkiewicz i Andrzej Rosiński. Gdyby mistrzostwa zaczynały się dziś, obaj obejrzeliby je z trybun. Biegler, sami zawodnicy, ich koledzy liczą jednak, że Jurkiewicz z Rosińskim na Euro zdążą. To tak ważne ogniwa zespołu, szczególnie Jurkiewicz, że sztab szkoleniowy może poczekać z ogłoszeniem ostatecznych decyzji do ostatniej chwili. Na L4 przebywa obecnie również Bartosz Jurecki, lecz jego sytuacja nie jest tak skomplikowana jak kolegów. Po Nowym Roku powinien wrócić do ćwiczeń z drużyną.
Biało-Czerwoni ostatni etap przygotowań do mistrzostw rozpoczną na początku stycznia w Krakowie. Stamtąd wylecą na towarzyski turniej do Hiszpanii, próbę generalną.
– Tam zabierzemy dwudziestkę kadrowiczów – powiedział Biegler.
Sami zawodnicy już czują emocje związane z Euro 2016 i podkreślają, że wszystko co najlepsze mają nadzieję pokazać podczas tej imprezy. – Na razie jest za wcześnie na optymalną formę, ta ma przyjść na właściwy moment, czyli mistrzostwa. W Hiszpanii powinniśmy się pokazać z lepszej strony, choć zagramy tam mniej więcej na 70 proc. możliwości, by za wcześnie nie „wystrzelić” – przyznał Sławomir Szmal, kapitan Biało-Czerwonych.
Polacy chcą do mistrzostw przygotować się perfekcyjnie, dlatego zwracają uwagę na najdrobniejsze nawet błędy. A tych w spotkaniu z Czechami nie zabrakło, o co mieli do siebie pretensje.
– Ogólnie zaprezentowaliśmy się z niezłej strony, ale to, co zrobiliśmy w drugiej połowie finału, było niedopuszczalne. Kompletnie stanęliśmy w obronie, defensywa praktycznie przestała istnieć i jeśli na mistrzostwach doszłoby do powtórki, pożegnalibyśmy się z nimi bardzo szybko – podkreślił Michał Jurecki. Wobec problemów Jurkiewicza i Tkaczyka jest obecnie opcją numer jeden na pozycji środkowego rozgrywającego, choć nie jest to jeszcze przesądzone. – Michała potrzebujemy też z lewej strony – przyznał Biegler.
Rywalizację na mistrzostwach Europy Polacy rozpoczną 15 stycznia od pojedynku z Serbami.
Piotr Skrobisz