• Piątek, 3 kwietnia 2026

    imieniny: Pankracego, Ryszarda

Świętujemy we łzach, milcząc

Sobota, 26 grudnia 2015 (21:02)

– Świętujemy we łzach, milcząc – stwierdził w rozmowie z Radiem Watykańskim chaldejski patriarcha Babilonii ks. abp Louis Sako, relacjonując obchody świąt Bożego Narodzenia w Iraku.

– Zdecydowaliśmy się, aby nie urządzać żadnych uroczystości publicznych, a także powstrzymać się od wszelkich bożonarodzeniowych dekoracji. Chcemy tym samym muzułmanom powiedzieć: To nie jest fair, jesteśmy obywatelami tak jak wy, a nie obywateli drugiej kategorii! Rząd postawił wielką 25-metrową choinkę w ogrodzie w pobliżu siedziby patriarchatu. Również przed parlamentem stoi takie drzewo. Ale dla nas to nic nie znaczy. Chcemy równych praw obywatelskich – to byłoby to, co daje nam nadzieję na lepszą przyszłość! – powiedział zwierzchnik katolickiego Kościoła chaldejskiego.

Chrześcijanie i przedstawiciele innych religii mniejszościowych protestują przeciwko ciągle obowiązującemu prawu, które zmusza do przejścia na islam dzieci, jeśli jedno z rodziców zdecyduje się zostać muzułmaninem.

– Również Jezus przed dwoma tysiącami lat urodził się w ubóstwie i można powiedzieć – na skraju drogi – przypomniał patriarcha i dodał: – On i Jego rodzina są uciekinierami. Nie tylko to: On był wówczas tak samo zagrożony, tak jak dzisiaj doświadczają tego chrześcijanie, i musiał opuścić Betlejem, Nazaret, aby uciekać do Egiptu. Również nasi chrześcijanie w obliczu zagrożenia musieli wszystko pozostawić, lecz to zagrożenie kiedyś się skończy.

Wyraził nadzieję, że do uwolnionych wkrótce wiosek na równinie Niniwy i okolic Mosulu wrócą chrześcijanie i będą mogli tam świętować.

Zwrócił uwagę, że jak na razie nic nie wskazuje na to, aby przygotowywano atak lądowy na Mosul, okupowany od miesięcy przez bojowników terrorystycznego Państwa Islamskiego.

– Nie mam prawa powstrzymywać ludzi, aby nie opuszczali kraju. To jest osobista i rodzinna decyzja. Ale tak naprawdę to mam nadzieję, że wszyscy tu pozostaną, gdyż tu jest nasza tożsamość i przede wszystkim jest to nasze powołanie! Jesteśmy misjonarzami. Jesteśmy Kościołem misyjnym. Stąd nieśliśmy Ewangelię do Chin i Indii. Dziś jesteśmy w środku większości muzułmańskiej i jesteśmy misjonarzami w innym aspekcie: opowiadamy się za przebaczeniem i współpracą wszystkich, w duchu radości i braterstwa! – powiedział patriarcha Sako.

Pojawienie się latem 2014 Państwa Islamskiego i ucieczka setek tysięcy ludzi z Mosulu i płaskowyżu Niniwy łączy się na tych terenach z profanacją kościołów i innych miejsc kultu, aktami przemocy wobec pojedynczych osób i całych grup oraz wykorzenianiem i pozbawianiem ludzi ich dóbr i własności. Sponad 1,5 mln chrześcijan, jacy mieszkali w Iraku w 2003, pozostało tam obecnie niespełna 500 tys.

RS, KAI