Sikorski mówi o zamachu w Smoleńsku
Wtorek, 13 listopada 2012 (13:52)W jednej z komercyjnych rozgłośni radiowych minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, odnosząc się do katastrofy smoleńskiej, użył sformułowania „zamach”.
Prowadzący rozmowę w pytaniu do szefa resortu spraw zagranicznych powiedział: „Po zamachu wydawało się, że będziemy mieli, mówiąc językiem obamowskim, reset w stosunkach polsko rosyjskich (…) No ostatnio trudno by było znaleźć potwierdzenie w tych relacjach, chociażby sprawy wraku”. W odpowiedzi minister Sikorski stwierdził, że władze rosyjskie w odpowiedni sposób zareagowały na „zamach”.
- Władze rosyjskie po zamachu były autentycznie wstrząśnięte i przypominam, że miało miejsce ileś decyzji, które były motywowane… dobrą wolą – powiedział Radosław Sikorski. Nadmienił także, że we wszystkich rozmowach ze stroną rosyjską podejmowane są działania w celu sprowadzenia wraku polskiego samolotu do Polski.
Czy doszło do pomyłki, przejęzyczenia ministra rządu Donalda Tuska?
Antoni Macierewicz, szef parlamentarnego zespołu ds. katastrofy smoleńskiej, mówi jasno: „Sikorski przekazał wewnętrzną prawdę”. Poseł dodaje, że gdybyśmy mieli do czynienia z pomyłką, to z pewnością już dawno usłyszelibyśmy sprostowanie.
Poseł dodał także, że środowisko Donalda Tuska z jednej strony publicznie walczy przeciwko prawdzie, a w swoim gronie jest w pełni świadome tego, że to był zamach.
– Sikorski przekazał nam tę wewnętrzną prawdę, jaka panuje w środowisku rządu pana Tuska, a na zewnątrz jest pokrywana brutalnością, cynicznym atakiem zwłaszcza na rodziny, na pana premiera Kaczyńskiego, na badaczy, którzy odkrywają prawdę i mówią o tym, co naprawdę się zdarzyło. Okazuje się, że jest to cyniczna gra polityczna, w rzeczywistości sami świetnie wiedzą, że mieliśmy do czynienia z zamachem – powiedział poseł Antoni Macierewicz na antenie Radia Maryja.
Macierewicz zapowiedział, że w tej sprawie będzierozmawiał z ministrem podczas najbliższego posiedzenia Sejmu.
MM