Przyjście Chrystusa na świat odmienia nasz los
Piątek, 25 grudnia 2015 (21:43)Niech Boże Dziecię błogosławi wszystkim. Niech umacnia w naszych sercach dobro i zapala je do czynienia dobra, do miłosierdzia, do wzajemnej i bezinteresownej życzliwości – takie życzenia złożył wszystkim w homilii w czasie Pasterki sprawowanej w katedrze wawelskiej ks. kard. Stanisław Dziwisz.
Na początku Mszy św. metropolita krakowski przypomniał, że w zagubionym zakątku ziemi, pośród nocnej ciszy, stało się coś, o czym od dwóch tysięcy lat opowiada cały świat i czym my wszyscy żyjemy, zwłaszcza dzisiejszej nocy.
– W niewielkim Betlejem, na peryferiach Imperium Rzymskiego, pośród nocnych ciemności zabłysło światło, które do dzisiejszego dnia rozjaśnia mroczne przestrzenie dziejów człowieka na ziemi. Tym światłem był i jest Jezus Chrystus – Syn Boży i Syn Maryi, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego, prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek – mówił.
W homilii ks. kard. Dziwisz podkreślał, że narodziny Chrystusa to nie tylko wielkie, przełomowe wydarzenie historyczne, od którego liczymy na nowo czas i o którym przechowujemy pamięć.
– To wydarzenie dotyczy bezpośrednio każdego z nas. Dzięki przyjściu Syna Bożego na ziemię, dzięki temu wszystkiemu, czego On dokonał, odmienił się radykalnie nasz los. W światłach Jego życia, śmierci i zmartwychwstania nasze życie i nasze umieranie, nasza nadzieja i nasza miłość nabierają pełnego sensu. Przypomina nam o tym św. Paweł, zachęcając równocześnie, byśmy „wyrzekłszy się bezbożności i żądz światowych, rozumnie i sprawiedliwie, i pobożnie żyli na tym świecie, oczekując błogosławionej nadziei i objawienia się chwały wielkiego Boga i Zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa”. Oto horyzont naszej wiary. Oto program naszego chrześcijańskiego życia – rozumnego, sprawiedliwego i pobożnego – powiedział metropilita krakowski.
Zauważył, że od kilku tygodni z całym Kościołem przeżywamy Rok Święty Miłosierdzia, a w zamyśle Ojca Świętego Franciszka jest to odpowiedź na duchową kondycję naszego świata, w którym zbyt często do głosu dochodzą nienawiść, przemoc i w którym toczy się regularna wojna światowa „w odcinkach”, w różnych częściach świata.
– Deficyt dobra, miłości i solidarności zauważamy także w wielu obszarach życia społecznego i politycznego. Nie powinniśmy się godzić i przyzwyczajać do takiego stanu rzeczy, do permanentnych niechęci i uprzedzeń istniejących między stronnictwami politycznymi. Również w naszych rodzinach brakuje często zrozumienia, delikatności, szacunku, przebaczenia i pojednania – mówił i dodał, że mówimy o tym w noc Bożego Narodzenia, bo skoro Syn Boży przyszedł na ziemię i stał się jednym z nas, to nie możemy świętować tego wydarzenia w sposób sielankowy, w oderwaniu od naszych ziemskich, codziennych spraw. – Syn Boży nie jest obecny w naszym życiu tylko od święta. On chce być obecny we wszystkich naszych sprawach. On chce, by Ewangelia – Dobra Nowina przenikała wszystkie obszary naszego życia osobistego i zbiorowego – powiedział metropolita krakowski.
Jak mówił ks. kard. Dziwisz, właśnie doświadczenie miłosierdzia ze strony Boga może i powinno nas prowadzić do okazywania sobie wzajemnie miłosierdzia. Przypomniał, że przed nami są Światowe Dni Młodzieży. – Wsłuchując się w śpiew aniołów, wielbiących dziś Boga na wysokościach i zwiastujących pokój ludziom na ziemi, z królewskiej katedry na Wawelu ślemy pozdrowienia i życzenia wszystkim ludziom dobrej woli. Pozdrawiamy Ojca Świętego Franciszka i życzymy mu daru głębokiej wiary, niezłomnej nadziei i żarliwej miłości, by umacniał wszystkich braci w wierze, by przywracał im nadzieję i zapalał do jeszcze większej miłości, do jeszcze większego miłosierdzia. Ojcze Święty – cała Polska i Kraków czekają na Ciebie! – podkreślił metropolita krakowski, pozdrawiając także Benedykta XVI, Kościół w naszej Ojczyźnie, wszystkich wiernych i ich pasterzy.
– Panu Prezydentowi i wszystkim sprawującym władzę na różnych szczeblach życzymy mądrości, rozwagi i wrażliwości, by dobrze pełnili swoją służbę, troszcząc się odpowiedzialnie o dobro wspólne, o dobro naszych rodzin, o dobro mniej uprzywilejowanych i ubogich – powiedział ks. kard. Dziwisz.
Małgorzata Pabis