• Piątek, 3 kwietnia 2026

    imieniny: Pankracego, Ryszarda

Chciejmy się upodobnić do Chrystusa

Piątek, 25 grudnia 2015 (08:40)

Wypełnił się czas adwentowego oczekiwania i naszego przygotowania na przyjście Pana.

I oto Bóg schodzi do człowieka, staje się mu bliski i przekazuje orędzie o niepojętej miłości miłosiernej. Bóg stał się jednym z nas, widzialny dla naszych oczu, dlatego razem z Psalmistą wyśpiewujemy: Ziemia ujrzała swego Zbawiciela. Przyszedł, aby królować, pocieszać, oświetlać drogę i zbawiać, jak ogłasza znowu zwiastun radosnej nowiny z proroctwa Izajasza. On, który jest Wszechmocny, staje się bezbronny i pokorny, w takiej też postaci wkracza w historię całego świata. Przychodzi ze swoją dobrocią, zatroskaniem o nasze losy i o szczęście wieczne. On jest Tym, który „był na początku u Boga, przez którego wszystko się stało, w którym jest życie” i który rozprasza ciemności. Schodzi z nieba, aby rozlewać światło Boże w naszych sercach, które będziemy mogli zanieść innym. Święty Paweł w Liście do Tytusa powie, że „Ukazała się łaska Boga, która niesie zbawienie wszystkim ludziom” (Tt 2,11).

W swoim umiłowanym Synu Bóg Ojciec objawił w całej pełni swoją czułość i miłosierne oblicze. Jezus przyszedł do każdego bez wyjątku i każdemu chce ofiarować pełnię życia. Kiedy przyjmujemy z żywą wiarą Jego osobę i głoszone przez Niego orędzie, wtedy stajemy się prawdziwie „dziećmi Bożymi, którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili” – jak przypomina św. Jan w dzisiejszej Ewangelii. Czyli żyjemy w całej pełni, poruszając się w Bożej obecności, zanurzeni w Jego świetle. Kto się narodził z Boga, ukierunkowany jest zawsze w stronę Nieba i oczami wiary może widzieć te rzeczywistości, które są niedostępne ludziom żyjącym według ciała. Zanurzony w Ojcu, zdolny jest do przyjęcia postawy dziecka Bożego w swoim życiu i utożsamiania się z Jezusem we wszystkim. Wie, że tylko od Niego „otrzymuje łaskę po łasce”, która przemienia i daje prawdziwą mądrość. Kierowany tą mądrością stąpa twardo po ziemi, ale wzrok ma wzniesiony ku górze, ogląda Bożą chwałę, w której kiedyś będzie miał pełny udział. Szuka oblicza Ojca i odkrywa, że znajdzie je w Synu Bożym. Autor Listu do Hebrajczyków wyznaje dzisiaj, że Jezus „jest odblaskiem chwały Ojca i odbiciem Jego istoty”. Kto patrzy na Niego, spotka się z miłującym spojrzeniem Ojca, będzie mógł bez lęku na Niego spoglądać.

Skoro Jezus jest odblaskiem chwały Ojca, to każdy z nas powinien stawać się odblaskiem Jezusa. Jest to zadanie upodabniania się do Niego w sposobie mówienia, działania i codziennego życia. Bóg stał się człowiekiem, przyszedł do mnie i dla mnie. Chce pokazać mi, w jaki sposób mam wychodzić do innych i być dla nich. Jeśli zanurzę się w światło Jezusowej łaski, wtedy potrafię stać się taki jak On. W te piękne święta bożonarodzeniowe zapragnijmy tego podobieństwa, szczególnie przez czyny miłosierdzia. Skoro On jest miłosierny, to ja nie mogę być inny, lepszy.

                                    

Ks. bp Stanisław Jamrozek, biskup pomocniczy archidiecezji przemyskiej