Nie zrobiłam nic złego
Czwartek, 24 grudnia 2015 (12:48)Nie zrobiłam nic złego – powiedziała w środę Mary Wagner podczas swojego procesu. Dodała, że jest „konsekwentnie aresztowana za obronę życia dzieci”.
W środę w Toronto odbył się proces działaczki ruchu pro-life Mary Wagner. Kanadyjka została aresztowana 12 grudnia 2015 r. po tym, jak w placówce aborcyjnej nakłaniała kobiety do odstąpienia od zamiaru zabicia dzieci w swoich łonach.
Sąd chciał nałożyć na nią kaucję jednakże ta, jak przy trzech poprzednich procesach odmówiła.
– Byłabym wdzięczna, gdyby sąd mnie zwolnił, bez konieczności wpłacania kaucji – powiedziała Mary Wagner cytowana przez portal LifeSiteNews.
Ponieważ Wagner odmówiła korzystania z pomocy adwokata, musi reprezentować sama siebie. Sąd stwierdził, że wobec tego musi mieć czas na zapoznanie się z dowodami, a jej sprawa została przełożona na Wigilię Bożego Narodzenia, na godz. 9.00 czasu kanadyjskiego.
W więzieniu przebywa również inna obrończyni życia Linda Gibbons. Ona, jak i Mary Wagner apelowały do ludzi dobrego serca, aby w czasie świąt Bożego Narodzenia szczególną modlitwą ogarnąć dzieci nienarodzone, których życie jest zagrożone, oraz ich rodziców.
Rafał Stefaniuk