Warto zaryzykować
Środa, 23 grudnia 2015 (19:49)Obowiązkiem państwa jest dbanie o rodaków rozsianych na całym świecie, a szczególnie dotyczy to tych żyjących w zagrożeniu – zauważył minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak, który spotkał się w Rybakach z uchodźcami z Mariupola i Donbasu.
W ośrodku Caritas Archidiecezji Warmińskiej w Rybakach minister spraw wewnętrznych uczestniczył w spotkaniu opłatkowo-wigilijnym ze 180 uchodźcami z Ukrainy. Przyjechali oni w listopadzie do Polski i chcą tu pozostać na stałe.
– Bardzo się cieszę, że państwo jesteście tu i jesteście bezpieczni. Obowiązkiem państwa polskiego jest dbanie o naszych rodaków rozsianych po całym świecie. Szacuje się, że nawet 20 milionów ludzi polskiego pochodzenia żyje poza granicami naszego kraju. Szczególnie obowiązek ten dotyczy tych, którzy żyją w zagrożeniu, żyją w niebezpieczeństwie, a nie ulega żadnej wątpliwości, że państwo żyli w warunkach wojny – powiedział do mieszkańców ośrodka minister Błaszczak.
Dodał, że uchodźcy, przyjeżdżając do Polski, podjęli bardzo trudną decyzję.
– Zostawiliście swoje domy, swoich znajomych, przyjaciół, zostawiliście swoje życie, które trzeba odbudować na nowo w nowych warunkach – podkreślił.
– Jak patrzę na salę, to rzuca się w oczy, że jest tu bardzo dużo dzieci, prawie 60 dzieci. I myślę, że z całą pewnością ta decyzja jest ważna i dobra, bo warto zaryzykować te trudności związane z ułożeniem sobie życia na nowo ze względu na dzieci, na ich dobro – zaznaczył Błaszczak.
Podkreślił, że w adaptacji do polskich warunków pomogą mieszkańcom ośrodka kursy języka polskiego.
– Stoi przed państwem takie zadanie, by nauczyć się języka polskiego, żeby przystosować się do nowych warunków, a później to już nasza rola, by zapewnić państwu warunki do tego, żebyście mogli samodzielnie żyć w naszym kraju – dodał.
Minister za pośrednictwem mediów zaapelował, by samorządy, przedsiębiorcy i instytucje w Polsce zgłaszały oferty pracy i mieszkań dla rodaków z Ukrainy. Dodał, że na stronach internetowych MSWiA jest bank ofert, do którego można składać propozycje.
Składając świąteczne życzenia Polakom ewakuowanym z Ukrainy, minister życzył, by „otwierając nowy etap w swoim życiu byli pełni optymizmu, radości i spokoju”.
Arcybiskup koadiutor archidiecezji warmińskiej Józef Górzyński podkreślił, że w polskiej tradycji związanej ze świętami Bożego Narodzenia jest wyjątkowy zwyczaj dzielenia się podczas kolacji wigilijnej opłatkiem.
– To piękny znak dzielenia się chlebem, czyli tym, co najlepsze, szczególnie że ten chleb daje nam sam Chrystus. W tym znaku wyrażamy także łączność z bliskimi. Ta wieczerza wigilijna i łamanie się opłatkiem było zawsze okazją do pomyślenia o tych, których z nami nie ma. W polskiej tradycji zawsze myśleliśmy o Polakach, którzy są za granicą. [...] Dziś mamy to szczęście, że tym znakiem możemy się połamać z wami, którzy dołączyliście do grona rodaków w granicach naszej Ojczyzny – podkreślił ksiądz arcybiskup Górzyński.
Mieszkańcy ośrodka otrzymali prezenty – najmłodsi pluszowe misie i paczki ze słodyczami oraz drobnymi upominkami. Było także wspólne kolędowanie i występy taneczne dzieci.
Przebywająca od listopada grupa 180 osób z Mariupola i Donbasu jest drugą grupą uchodźców ze wschodniej Ukrainy. Starając się o wyjazd do Polski, musieli oni wykazać pochodzenie polskie. Jedna osoba w rodzinie musiała posiadać Kartę Polaka.
Tak jak w przypadku osób sprowadzonych w styczniu tego roku, ta grupa będzie uzyskiwać pozwolenia na pobyt stały. Zezwolenie to zrównuje cudzoziemca z obywatelem Polski we wszelkich uprawnieniach, z wyłączeniem praw politycznych. Oznacza to również, że osoby te mogą legalnie mieszkać i pracować w Polsce.
RP, PAP