• Piątek, 3 kwietnia 2026

    imieniny: Pankracego, Ryszarda

Ewangelia

Niedziela, 20 grudnia 2015 (09:28)

Łk 1,39-45

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę.

Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: „Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w łonie moim. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana”.


Spotkanie matek

Obie wiedziały, że życie, które noszą pod sercem, poczęło się w sposób przekraczający ludzkie możliwości. Miały świadomość, iż dokonało się to mocą samego Boga i że jest częścią Jego zamysłu. Akceptowały go w pełni. Dlatego też spotkanie w Ain Karem – obok wszystkich ludzkich aspektów wydarzenia, takich jak gotowość do służby, troska czy bezinteresowna miłość – dokonało się przede wszystkim na płaszczyźnie wiary. To ona otworzyła je na działanie Ducha Świętego. Pozwoliła wypowiedzieć Elżbiecie proroctwo. Wiara doprowadziła ją do wewnętrznego poruszenia, pozwoliła odczytać czas realizacji Bożych obietnic i uwielbić w łonie młodziutkiej krewnej z Nazaretu „Matkę swojego Pana”.

Kontemplacja postawy „Pełnej łaski”, wiernej Służebnicy Pańskiej, gotowej, by przez Nią zrealizowały się Boże obietnice, może rozpalić i naszą wiarę. Sprawić nasze wewnętrzne poruszenie, pełne radości i mocy! Takie, które wyrwie nas ze szponów rutyny, blichtru. Otworzy na Tajemnicę i przyniesie pokój serca!

Ks. Paweł Siedlanowski