• Poniedziałek, 11 maja 2026

    imieniny: Lutogniewa, Mamerta

Wzmocnienie wschodniej granicy to konieczność

Sobota, 19 grudnia 2015 (20:00)

Parlamentarzyści, w związku ze zmianą kierunku przerzutu nielegalnych migrantów muzułmańskich przez Ukrainę do Europy, podzielają opinię o konieczności wzmocnienia naszej wschodniej granicy i postawienia płotu.

Zdaniem, ekspertów w sprawach bezpieczeństwa oraz szeregu organizacji głównie z południowo-wschodniej Polski, aby zabezpieczyć się przed tym, co mogliśmy obserwować na południu Europy, konieczne jest wzmocnienie naszej wschodniej granicy i budowa ogrodzenia na granicy z Ukrainą, co miałoby chronić południe Polski przed falą uchodźców. Dlatego przedstawiciele 14 różnych organizacji i środowisk, m.in. z Podkarpacia – Sybiracy, politycy, rolnicy czy chociażby „Strzelcy”, zwrócili się z takim apelem do szefa MSWiA.

– Rutynowy monitoring czy patrole Straży Granicznej w zetknięciu z falą uchodźców mogą się okazać niewystarczające. Konieczna jest budowa ogrodzenia. Z jednej strony będzie to fizyczna przeszkoda trudna do pokonania, a z drugiej sygnał o realizacji takiego przedsięwzięcia wysłany do organizatorów przerzutów, że ten kierunek jest – mówiąc kolokwialnie – spalony. Może ich zmusić do rezygnacji z tych planów. Jeśli tego nie zrobimy, południowo-wschodnia Polska, a szczególnie Podkarpacie, mogą już wiosną zostać zalane przez imigrantów – podkreśla w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl dr Andrzej Zapałowski, politolog i jeden z pomysłodawców wzmocnienia naszej wschodniej granicy.

Jego zdaniem, Straż Graniczna w obecnym kształcie jest nieprzygotowana także kadrowo na wypadek zetknięcia się z tysiącami nielegalnych imigrantów, a sam monitoring granicy przy pomocy dronów to za mało.

– Tu konieczna jest realna blokada, płot taki jak zbudowali Węgrzy. W innym wypadku sami możemy sobie zafundować zagrożenie bezpieczeństwa – przestrzega dr Zapałowski. W ocenie naszego rozmówcy, powstaniu wschodniego korytarza uchodźców dodatkowo może sprzyjać postępująca destabilizacja Ukrainy.

Posłowie pytają o bezpieczeństwo

Potrzebę poważnego podejścia do tego problemu i podjęcie niezwłocznie działań zapobiegawczych dostrzegają także parlamentarzyści Ruchu Kukiz’15: Anna Maria Siarkowska i Sylwester Chruszcz, którzy w sprawie ochrony polskiej granicy wschodniej przed napływem nielegalnych imigrantów skierowali interpelacje poselskie do ministra obrony narodowej i ministra spraw wewnętrznych i administracji.

Poseł Siarkowska zaapelowała do ministra Macierewicza o utworzenie Brygad Obrony Terytorialnej, poprawę stanu infrastruktury wojskowej oraz zabezpieczenie wschodniej granicy RP przed bezprawnym jej przekroczeniem. Pytając o konkretny termin utworzenia tego typu sił, nawiązała do deklaracji ministra Macierewicza z listopada tego roku dotyczącej utworzenia w przyszłym roku, na wschodzie Polski, co najmniej trzech Brygad Obrony Terytorialnej.

„Zaproponowany przez Pana kierunek zmian jest właściwy, zwłaszcza w kontekście bieżącej sytuacji międzynarodowej (kryzys imigracyjny, wzrost zagrożenia terrorystycznego, konflikt we wschodniej Ukrainie) oraz pogłębiającej się destabilizacji państw naszego regionu” – czytamy w interpelacji poseł Siarkowskiej, która jednocześnie wskazuje na nieprzygotowanie polskich służb granicznych na falę nielegalnych imigrantów.

„Obecny stan zabezpieczenia granicy wschodniej spełnia swoją funkcję jedynie wobec pojedynczych grup nielegalnych imigrantów i ich przechwytywania przez Straż Graniczną przy użyciu zaawansowanych systemów monitorujących. Jak pokazały doświadczenia Węgier i innych państw Półwyspu Bałkańskiego, ochrona granicy na odcinku kilkuset kilometrów przez kilka tysięcy funkcjonariuszy Straży Granicznej nie jest możliwa, bez wsparcia wojska i budowy ogrodzeń z drutu kolczastego” – zauważa posłanka Ruchu Kukiz’15. Jej zdaniem, grozi nam nie tylko destabilizacja granicy (zwłaszcza na Podkarpaciu) ze strony imigrantów muzułmańskich, ale także nielegalnych imigrantów (w tym także grup przestępczych) z Ukrainy, Białorusi czy Rosji, które mogą wykorzystać nadarzającą się okazję i zamieszanie na granicy.

Obrona Terytorialna to konieczność

Ewentualne wsparcie Straży Granicznej przez pododdziały 21. Brygady Strzelców Podhalańskich nie rozwiąże problemu i nie zabezpieczy ochrony ok. 300 km górskiej i zalesionej granicy, dlatego dla ich wsparcia konieczne jest utworzenie w tych rejonach co najmniej dwóch Brygad Obrony Terytorialnej. Poseł Siarkowska zwraca również uwagę, że zaniedbania rządu PO –PSL w sprawie budowy potencjału obronnego państwa polskiego dotyczą także wojsk operacyjnych w pobliżu wschodniej granicy, a wspomniana 21. Brygada Strzelców Podhalańskich z Rzeszowa i Przemyśla została pozbawiona magazynów amunicyjnych, które przez kilkadziesiąt lat znajdowały się w rejonie ich dyslokacji, a dzisiaj w ramach oszczędności znajdują się kilkaset kilometrów dalej, w centralnej Polsce, co pozbawia te jednostki nie tylko militarnego znaczenia, ale też możliwości natychmiastowego reagowania na zagrożenia.

„Czy magazyny z bronią i amunicją dla wojsk operacyjnych w Przemyślu i Jarosławiu zostaną w rejonach ich dyslokacji przywrócone, a jeśli tak, to w jakim terminie?” – pyta poseł Siarkowska.

Jej zdaniem, konieczna jest odbudowa infrastruktury wojskowej oraz uzbrojenia w rejonach granicy wschodniej dla tworzonych jednostek Obrony Terytorialnej. Posłanka pyta też, czy MON wraz z MSWiA planuje, na wzór węgierski, budowę płotu wzdłuż granicy z Ukrainą oraz czy są plany ewentualnościowe i pieniądze na wypadek natychmiastowego wdrożenia tych inwestycji? Podobne pytania w kontekście budowy płotu na wschodniej granicy i bezpieczeństwa państwa, tyle że w odniesieniu do Straży Granicznej, do szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka skierował poseł Sylwester Chruszcz.

Mariusz Kamieniecki