LASY
Wycinka ochroni puszczę
Poniedziałek, 14 grudnia 2015 (17:29)Puszczy Białowieskiej zagrażają korniki. To główny powód, dla którego leśnicy chcą zwiększyć wyrąb drzew. Protestują ekolodzy. Leśników popierają mieszkańcy.
Nadleśnictwo Białowieża chce pięciokrotnie zwiększyć limit pozyskiwania drewna z puszczy. Chodzi – podkreślmy – o tereny, które leżą poza obszarem Białowieskiego Parku Narodowego. Obecny limit, który jest zapisany w planie utrzymania lasu do 2021 roku, wynosi ponad 63 tys. metrów sześc., a leśnicy chcieliby go podnieść do prawie 318 tys. metrów.
Rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku Jarosław Krawczyk tłumaczy, że puszcza została zaatakowana przez korniki, których ofiarą pada coraz więcej drzew, głównie świerków. Okazuje się, że naliczono już 400 tys. martwych drzew. Problem jest o tyle poważny, że świerk stanowi aż 30 proc. puszczańskiego drzewostanu, więc skala zniszczeń może się coraz bardziej powiększać.
Wycinka ma mieć głównie charakter sanitarny, aby przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się korników. Nie ma bowiem innego sposobu na pozbycie się szkodników, jak ścięcie chorego drzewa i wywiezienie go poza las. Ponadto w miejsce wyciętych drzew leśnicy posadzą nowe, więc obszar puszczy się nie zmniejszy.
Podniesienie limitu musi zaakceptować minister środowiska i już wiadomo, że przeciw będą organizacje ekologiczne. Greenpeace Polska przedstawiła stanowisko, w którym zaprotestowała przeciwko zwiększaniu wycinki. „Niestety, jeśli minister środowiska zaakceptuje proponowane zmiany, Puszcza poza obszarem Parku Narodowego zmieni się w zwykły las gospodarczy, w którym będzie można prowadzić nawet tzw. zręby zupełne. Oznacza to przyzwolenie na wyręby prowadzące do całkowitego zniszczenia ekosystemu leśnego” – zaznacza Greenpeace.
Organizacja utrzymuje, że ucierpi na tym nie tylko las, ale także mieszkańcy. Stowarzyszenia ekologiczne od dawna postulują, aby Puszcza Białowieska w całości była objęta ochroną, a nie tylko na terenie Białowieskiego Parku Narodowego.
Co niszczy las
Tymczasem wielu ekspertów przekonuje, że tego pierwotnego lasu nie można pozostawić samemu sobie. Już teraz mówi się wręcz o dewastacji puszczy, gdzie leży i gnije około 3 mln metrów sześc. drewna, bo nie można go pozyskać. To zagraża zaś ekosystemowi lasu, który sam nie poradzi sobie i nie oczyści, gdyż skala problemu jest już zbyt duża.
Ta sytuacja będzie się wręcz pogarszać z powodu inwazji kornika, a tymczasem służby leśne mają związane ręce. – Ograniczono nadleśniczym działania w wypełnianiu podstawowych, ustawowych obowiązków zwalczania szkodnika, w rezultacie dzisiaj mamy do czynienia ze szkodą w środowisku – ocenia Ryszard Ziemblicki, były dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku.
Poseł Dariusz Bąk (PiS), zastępca przewodniczącego sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, podkreśla, że celem leśników jest zawsze ochrona lasów, tak jak teraz Puszczy Białowieskiej. Zwraca uwagę, że z powodu ochrony przed szkodnikami drewno pozyskuje się nawet w parkach narodowych – to tzw. posusz czynny. – Czyli w parkach narodowych robi się wycinkę sanitarną, a zabrania się tego w Puszczy Białowieskiej poza parkiem – podkreśla poseł Bąk.
Do tej pory jednak resort środowiska ulegał lobby organizacji ekologicznych i sprzeciwiał się większej wycince drzew w nadleśnictwie Białowieża, mimo że leśnicy alarmowali, iż taka bezczynność pogłębi degradację Puszczy Białowieskiej i doprowadzi do częściowego zniszczenia drzewostanu.
Taki stan rzeczy niepokoi też mieszkańców tutejszych powiatów, którzy od kilku lat domagają się zmiany polityki państwa, popierając postulaty leśników. Ludzie boją się zniszczenia przyrodniczych zasobów puszczy. I dziwią się, że rząd do tej pory godził się na marnowanie ogromnych ilości drewna, które zagrażają zdrowym drzewostanom. W dodatku taki surowiec można by wykorzystać np. do palenia w piecach zamiast węgla. Dzięki temu mniejsza byłaby emisja dwutlenku węgla, co przecież jest tak ważne dla ekologów.
Drogi Czytelniku,
Zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym