• Piątek, 3 kwietnia 2026

    imieniny: Pankracego, Ryszarda

Rosnąca liczba zabójstw księży

Poniedziałek, 14 grudnia 2015 (12:38)

Jednym z największych wyzwań, przed którymi stanie Papież Franciszek w czasie przyszłorocznej podróży do Meksyku, będzie rosnąca liczba księży, którzy zginęli w tym kraju. 

Według tamtejszego Katolickiego Ośrodka Multimedialnego, od grudnia 2012 r., tzn. od czasu, gdy prezydentem został tam Enrique Peña Nieto, w kraju tym zamordowano 11 kapłanów, a liczba ich porwań wzrosła o 400 proc. w porównaniu z okresem rządów poprzedniego szefa państwa Felipe Calderona.

W artykule zamieszczonym 1 grudnia na łamach meksykańskiego dziennika „La Opinión” María Luisa Arredondo przypomniała, że duchowni w tym kraju nigdy nie byli zabezpieczeni przed przemocą, „ale w ostatnich latach liczba ofiar śmiertelnych i porwań zwiększyła się w sposób alarmujący”.

Powołując się na wspomniany ośrodek, autorka zaznaczyła, że w ciągu ostatniego ćwierćwiecza w Meksyku dokonano 51 ataków na ludzi Kościoła katolickiego, a wśród ofiar są jeden kardynał [Juan Jesús Posadas Ocampo (1926-93), zastrzelony 24 maja 1993 na lotnisku w Guadalajarze – KAI], 39 księży, 1 diakon, 4 osoby zakonne, 5 świeckich i 1 dziennikarz katolicki. Liczby te uczyniły z Meksyku kraj zachodni o największej liczbie zamordowanych kapłanów.

Dziennik podkreśla, że w praktyce za wszystkie te zamachy odpowiada przestępczość zorganizowana, a duchownych zabijano w sposób szczególnie okrutny i gwałtowny.

W ostatnich latach przedmiotem ataków są przede wszystkim księża żyjący w odległych częściach kraju, którzy – mimo ryzyka, jakie się z tym łączy – stawali się mężnymi obrońcami praw człowieka wspólnot, w których posługiwali. Najbardziej wymownymi przykładami takiej postawy są księża: Alejandro Solalinde, który wyróżniał się niezmordowaną walką na rzecz imigrantów środkowoamerykańskich, i Pedro Pantoja z Saltillo. Obu kapłanom wielokrotnie grożono śmiercią za to, że ujawniali nadużycia i zbrodnie dokonywane zarówno przez grupy przestępcze, jak i skorumpowanych polityków na różnych szczeblach władzy.

W tym kontekście zaznaczyła, że „będzie ciekawe zobaczyć, jakie stanowisko zajmie Franciszek, który odwiedzi miejsca najbardziej dotknięte przemocą ze strony nielegalnych handlarzy narkotykami”. Zdaniem dziennikarki, papieskie wezwania do zwrócenia uwagi na ten poważny problem „powinny być skierowane nie tylko do rządu obecnego prezydenta, ale także do meksykańskich przywódców Kościoła, którym kieruje”.

RS, KAI