Dwa marsze i co z nich wynika
Poniedziałek, 14 grudnia 2015 (10:51)W sobotę odbył się marsz KOD, a tak naprawdę pięciu partii politycznych, który według warszawskiej policji zgromadził ok. 17-20 tys. osób, a w niedzielę marsz zorganizowany przez Prawo i Sprawiedliwość, w którym – wg tego samego źródła – wzięło udział ok. 40-45 tys. osób. Już choćby z tego porównania wynika, że wsparcie dla reform realizowanych przez parlamentarną większość Zjednoczonej Prawicy utrzymuje się ciągle na wysokim poziomie.
Spieszę od razu wyjaśnić, dlaczego uważam sobotni marsz za zorganizowany przez opozycyjne partie polityczne (mimo że one zaprzeczają). Mianowicie w internecie aż roi się od zdjęć autokarów, w których podróżują działacze tych partii udający się do Warszawy albo też z których wydawane są transparenty i flagi ludziom udającym się na demonstrację. Ba, pojawiają się nawet swoiste „listy płac”, z których wynika, że część uczestników była wynagradzana.
Sobotni marsz był organizowany przeciw obecnemu prezydentowi i większości parlamentarnej. Niedzielny to przede wszystkim marsz pamięci i solidarności, ale także wsparcia dla prezydenta i rządu. Na uwagę jednak zasługuje zarówno duża liczba uczestników, jak i bardzo spokojny ich przebieg.
W następstwie obydwu tych wydarzeń należy się spodziewać z jednej strony krystalizowania się opozycji wokół Ryszarda Petru i w konsekwencji słabnięcia Platformy niezależnie od tego, kto zostanie w styczniu jej przywódcą (Schetyna czy Siemoniak), a z drugiej strony coraz większej stanowczości w działaniu ze strony Prawa i Sprawiedliwości.
Nie wdając się w rozważania prawne (bo w tej sprawie wszystko już zostało powiedziane), wydaje się, że sprawa Trybunału jest przesądzona. Ma on w tej chwili pełny skład 15 sędziów (9 wybranych przez koalicję PO – PSL – SLD i 6 wybranych przez szeroko rozumianą Prawicę), co oznacza, że jeszcze przez najbliższe dwa lata ta większość będzie się utrzymywać.
W sytuacji, kiedy Trybunał przez działania jego prezesa sędziego Rzeplińskiego oraz PO – PSL – SLD zdarł z siebie maskę obiektywizmu, konieczne są intensywne prace wszystkich sił politycznych w polskim parlamencie, w wyniku których powstanie nowa ustawa o Trybunale, pozwalająca na wybór sędziów w szerokim konsensusie parlamentarnym.
Prawo i Sprawiedliwość musi przyśpieszyć uchwalanie ustaw, które są związane z realizacją programu wyborczego.
W tym tygodniu będzie uchwalona nowelizacja ustawy budżetowej na 2015 pozwalająca na zamortyzowanie braku około 13,5 mld zł dochodów z podatku VAT, co oznacza konieczność odpowiedniej redukcji wydatków, ale i podniesienia deficytu budżetowego o około 4 mld zł.
Do Sejmu trafi również autopoprawka do budżetu na 2016 rok (a tak naprawdę to nowy projekt budżetu) i w tym przypadku ważna jest informacja przekazana przez ministra finansów Pawła Szałamachę, że zarówno w roku 2015, jak i w 2016 deficyt sektora finansów publicznych nie przekroczy 3% PKB, co powinno uspokoić tzw. rynki finansowe.
Odbyło się już I czytanie ustawy o obniżeniu wieku emerytalnego. Jest w Sejmie również prezydencki projekt ustawy o podniesieniu kwoty wolnej w podatku PIT z obecnych 3 tys. zł do 8 tys. zł, który będzie w najbliższym czasie rozpatrywany.
Do Sejmu zostanie skierowany także sztandarowy projekt ustawy tzw. 500+ dotyczący wypłat 500 zł na drugie i każde kolejne dziecko (także na pierwsze w rodzinach, gdzie dochód na głowę nie przekracza 800 zł), który musi być uchwalony w takim terminie, aby wypłaty były możliwe od 1 kwietnia 2016 roku.
Najprawdopodobniej w tym tygodniu zostanie złożony w Sejmie przez grupę posłów projekt ustawy o mediach narodowych, którego założenia przedstawiał niedawno zainteresowanym środowiskom sekretarz stanu w resorcie kultury Krzysztof Czabański.
Ten projekt ustawy pozwoli na „odkomercjalizowanie” mediów publicznych (telewizji, radia publicznego i Polskiej Agencji Prasowej, które do tej pory są spółkami prawa handlowego) i na większą niż do tej pory realizację misji, a także zapewni tym mediom dodatkowe środki pochodzące z budżetu państwa.
Podsumowując – w wyniku tych marszów opozycja będzie się krystalizować wokół przewodniczącego Petru z Nowoczesnej, natomiast Prawo i Sprawiedliwość przyspieszy prace parlamentarne nad projektami ustaw realizujących jego program wyborczy.
Dr Zbigniew Kuźmiuk