Ciesz się i wesel!
Niedziela, 13 grudnia 2015 (19:40)Homilia Ojca Świętego Franciszka wygłoszona podczas uroczystości otwarcia Drzwi Świętych Jubileuszu Miłosierdzia w Bazylice św. Jana na Lateranie.
Wezwanie skierowane przez proroka do mieszkańców miasta Jerozolimy dzisiaj odnosi się także do całego Kościoła i do każdego z nas: „Ciesz się i wesel!”. Powód radości wyrażony jest słowami, które wzbudzają nadzieję i pozwalają ze spokojem patrzeć w przyszłość. Bóg anulował wszelki wyrok potępiający i postanowił żyć pośród nas.
Ta trzecia niedziela Adwentu kieruje naszą uwagę ku Bożemu Narodzeniu, które jest już bliskie. Nie możemy się zniechęcić, ulegając znużeniu. Nie wolno nam ulec smutkowi w jakiejkolwiek postaci, nawet jeśli mielibyśmy powody do wielu zmartwień z racji różnych form przemocy, które ranią naszą ludzkość. Przyjście Pana powinno bowiem napełnić nasze serce radością. Prorok Sofoniasz, który w imię Boga przynosi orędzie, otwiera nasze serce na nadzieję: „Bóg strzeże” swój lud. W historycznym kontekście nadużyć władzy i przemocy rządzących Bóg oznajmia, że to On sam zakróluje nad swoim ludem, którego nie zostawi już więcej na pastwę zuchwałości rządzących, i że wyzwoli go od wszelkich ucisków. Dzisiaj Słowo Boże zachęca nas, aby nie słabły nasze ręce z powodu wątpliwości, niecierpliwości czy cierpienia.
Święty Paweł z mocą podejmuje nauczanie proroka Sofoniasza i mówi: „Pan jest blisko”. Dlatego powinniśmy zawsze się weselić, a naszymi czynami dawać wszystkim świadectwo o bliskości Boga i o tym, że On troszczy się o każdego człowieka.
Dokonaliśmy otwarcia Drzwi Świętych tutaj i we wszystkich katedrach świata. Również ten prosty gest jest zaproszeniem do radości. Daje początek wielkiemu przebaczeniu. To jest Jubileusz Miłosierdzia. To czas na odkrycie obecności Boga i Jego ojcowskiej czułości. Jesteśmy podobni do tłumów, które pytają Jana: „Co mamy czynić?”. Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź ze strony Jana. Wzywa on do bycia sprawiedliwymi i dostrzegania tych, którzy znajdują się w potrzebie. Tym, czego wymaga Jan od swoich rozmówców, jest więc wszystko to, czego wymagało Prawo. Od nas zaś wymaga się czegoś bardziej radykalnego. Przed Drzwiami Świętymi, do których przekroczenia jesteśmy zaproszeni, wymagane jest, abyśmy stali się narzędziami miłosierdzia – świadomi, że w oparciu o miłosierdzie będziemy sądzeni. Kto został ochrzczony, wie, że powołany jest do większego zadania. Wiara w Jezusa Chrystusa pobudza do podjęcia całożyciowej drogi, do bycia miłosiernymi jak miłosierny jest Ojciec. Bóg nie ma upodobania w surowości. On jest Ojcem; jest czuły. Wszystko czyni z czułością. Radość przejścia przez Drzwi Święte łączy się z przyjęciem i dawaniem świadectwa o miłości, która przerasta sprawiedliwość; miłości, która nie zna granic. I za taką miłość jesteśmy odpowiedzialni pomimo wszelkich naszych przeciwności.
Módlmy się za nas i za tych wszystkich, którzy przejdą przez Drzwi Miłosierdzia, abyśmy potrafili zrozumieć i przyjąć nieskończoną miłość naszego Ojca Niebieskiego, który stwarza na nowo, przemienia i odnawia życie. Amen.
Tłumaczenie: Radio Maryja