• Piątek, 3 kwietnia 2026

    imieniny: Pankracego, Ryszarda

Ewangelia

Niedziela, 13 grudnia 2015 (09:02)

Łk 3,10-18

Gdy Jan nauczał, pytały go tłumy: „Cóż więc mamy czynić?”. On im odpowiadał: „Kto ma dwie suknie, niech jedną da temu, który nie ma; a kto ma żywność, niech tak samo czyni”. Przychodzili także celnicy, żeby przyjąć chrzest, i pytali go: „Nauczycielu, co mamy czynić?”. On im odpowiadał: „Nie pobierajcie nic więcej ponad to, ile wam wyznaczono”. Pytali go też i żołnierze: „A my, co mamy czynić?”. On im odpowiadał: „Nad nikim się nie znęcajcie i nikogo nie uciskajcie, lecz poprzestawajcie na swoim żołdzie”. Gdy więc lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: „Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem. Ma On wiejadło w ręku dla oczyszczenia swego omłotu: pszenicę zbierze do spichrza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym”. Wiele też innych napomnień dawał ludowi i głosił dobrą nowinę.


 

Rozważanie

Cóż więc mamy czynić?

Trzecia niedziela Adwentu nazywana jest Niedzielą Gaudete – radości. Radość też dominuje w Liturgii Słowa. „Niech nie słabną twoje ręce! Pan Bóg jest pośród ciebie, Mocarz, który daje zbawienie” – woła prorok. Jej źródłem jest bliskość Stwórcy. Tylko pozornie w kolizji z dwoma tekstami dzisiejszych czytań mszalnych stoi fragment Ewangelii opowiadający o misji Jana Chrzciciela. Dla swoich rodaków, także dla nas, jest on symbolem radykalizmu i bezkompromisowości, którą zresztą przypłacił życiem. Bez ogródek nazywał po imieniu zło, piętnował grzech, cwaniactwo i niewierność.

Ludzie nie lubią radykałów: albo ich odrzucają, omijają z daleka, albo bezwzględnie tępią. Radykalizm ewangeliczny tym się różni od radykalizmu rewolucyjnego, że nie niszczy, nie burzy i nie pali wszystkiego, co spotka na swojej drodze. Raczej podnosi, uświęca, porządkuje. Daje nadzieję, że można zacząć od nowa, odciąć się od złej przeszłości. Niesie wolność! Czasem trzeba stracić całkowicie pewność siebie, dotknąć dna, żeby móc się od niego odbić.

„Cóż więc mamy czynić? – pytali Jana ludzie różnych stanów i zawodów. Zalecał, aby kierowali się w życiu sprawiedliwością, bronili się przed nadużyciami, gwałtem, uciskiem. Dawał odpowiedzi, które zmierzały do utrzymania właściwych relacji międzyludzkich. Bóg podarował nam świat, uczynił jego gospodarzami, wyznaczył zadania. Kiedyś nas z wolności rozliczy.