Kłamią jak najęci
Sobota, 12 grudnia 2015 (10:14)Opozycja parlamentarna i pozaparlamentarna i wspierające je media coraz intensywniej kłamią zarówno w tzw. sprawie Trybunału Konstytucyjnego, jak i programu gospodarczego i społecznego, jaki krok po kroku realizuje prezydent Andrzej Duda i rząd Beaty Szydło.
W tzw. sprawie TK najpierw sam sędzia Rzepliński i dwaj jego „towarzysze” pisaniem nowej ustawy o Trybunale i aktywnym udziałem w jej uchwalaniu razem z koalicją PO – PSL – SLD wplątali go w rozgrywkę polityczną, a teraz po zmianie większości parlamentarnej wręcz histeryzują, że tak właśnie się stało.
Jednak po przyjęciu przez prezydenta Andrzeja Dudę ślubowania ostatniego sędziego z piątki wcześniej wybranej przez obecną większość sejmową w TK zasiada komplet 15 sędziów i w związku z tym może on funkcjonować bez żadnych przeszkód.
Mimo ciągłego podgrzewania emocji przez opozycję i wspierające ją media w sprawie Trybunału i ciągłego oskarżania obecnej większości parlamentarnej widać, że Polacy nie zmieniają swych preferencji politycznych, co odzwierciedlają ostatnie badania opinii publicznej, w których Prawo i Sprawiedliwość nie traci poparcia.
Niestety, obecna opozycja i wspierające ją media rozpowszechniają kłamstwa także na temat realizacji programu społecznego i gospodarczego, z którym Zjednoczona Prawica szła do wyborów.
Po wniesieniu przez rząd do Sejmu nowelizacji ustawy budżetowej na 2015 rok w związku z załamaniem się dochodów z podatku VAT (mają być o 13,5 mld zł mniejsze niż te zaplanowane przez PO – PSL) i propozycją zwiększenia deficytu tylko o 3,9 mld zł, opozycja i media krzyczą o rozmontowywaniu finansów publicznych.
I mówią to ci, którzy przez 8 lat powiększyli dług publiczny z 520 mld zł w 2007 roku do blisko 1000 mld zł (tylko przejęcie 150 mld zł z OFE pozwoliło go o taką sumę zmniejszyć).
Co więcej, jak informuje nowy minister finansów, przygotowywana autopoprawka do projektu budżetu na 2016 rok jest tak skonstruowana, że deficyt sektora finansów publicznych nie przekroczy 3% PKB, a więc granicy wyznaczanej przez tzw. kryteria fiskalne z Maastricht, mimo że będą realizowane programy społeczne zawarte w programie wyborczym Prawa i Sprawiedliwości.
Także w sprawach realizacji programu społecznego nowego rządu kłamstwa mnożą się jak grzyby po deszczu.
Najpierw rozsiewano informacje, że będzie on dotyczył tylko drugiego i każdego następnego dziecka. Okazało się, że będzie także na pierwsze dziecko w rodzinach, gdzie dochód na głowę nie przekracza 800 zł (w przypadku kiedy w rodzinie jest dziecko niepełnosprawne – 1200 zł na głowę).
Teraz wręcz nachalnie rozpowszechniane są informacje, że dodatkowe wsparcie na dzieci pozbawi rodziny dotychczasowych dodatków rodzicielskich i mimo że minister rodziny zaprzecza, w dalszym ciągu publikowane są informacje, że biedniejsze rodziny – mimo otrzymywania dodatków na dzieci – stracą na tych rozwiązaniach, a nie zyskają.
Podobnie z zapowiedzią podniesienia kwoty wolnej od podatku w PIT z 3 tysięcy do 8 tysięcy. Najpierw mówiono, że Prawo i Sprawiedliwość tego rozwiązania w ogóle nie wprowadzi, a teraz – po tym jak do Sejmu wpłynął prezydencki projekt ustawy w tej sprawie i zapowiedzi wicepremiera Morawieckiego, że decyzja ta zostanie zrealizowana w dwóch etapach: w roku 2016 i 2017 –rozpoczął się atak, że rząd nie realizuje tej zapowiedzi w ciągu roku.
Mimo tej nawałnicy kłamstw opozycji i wspierających ją mediów – zarówno w sprawie TK, jak i programu gospodarczego i społecznego – nowy rząd konsekwentnie krok po kroku przygotowuje kolejne projekty ustaw i kieruje je do Sejmu, żeby w ciągu pierwszych 100 dni uchwalić jak największą część zapowiedzi z kampanii wyborczej.
Dr Zbigniew Kuźmiuk