Mało cukru
Czwartek, 10 grudnia 2015 (20:33)W Polsce w tym roku znacznie spadnie produkcja cukru. Ten sam problem mają inne kraje UE, jak również duzi producenci cukru z Ameryki Południowej i Azji. W efekcie podaż będzie niższa, spadną zapasy, co powinno z kolei spowodować wzrost cen cukru na światowych rynkach.
Kampania cukrownicza w Polsce powoli zbliża się do końca, bo raczej wszystkie zakłady skończą przerób buraków jeszcze w grudniu. To przede wszystkim skutek znacznie mniejszych zbiorów – rolnicy dostarczą do cukrowni niespełna 9 mln ton surowca, podczas gdy w poprzednich latach było to o ponad 2 mln ton więcej.
Krajowy Związek Plantatorów Buraka Cukrowego twierdzi, że jest to skutek z jednej strony zmniejszenie areału upraw o 20 tys. ha w porównaniu z 2014 rokiem – rolnicy obsiali w tym sezonie buraki na powierzchni 171 tys. ha. Z drugiej – powodem niższej produkcji jest wyraźny spadek plonowania: w tym roku rolnicy zbierali z 1 ha przeciętnie 52 tony buraków, a rok temu aż 67 ton. Polaryzacja (zawartość cukru w burakach) jest za to wysoka – 17,5 proc.
W tym roku cukrownie mają wyprodukować ponad 1,3 mln ton cukru, przy czym największy przetwórca buraków – Krajowa Spółka Cukrowa na wyprodukować około 680 tys. ton cukru. KSC ma skupić około 4 mln ton buraków na potrzeby swoich siedmiu cukrowni (Dobrzelin, Kluczewo, Krasnystaw, Kruszwica, Malbork, Nakło, Werbkowice).
Tymczasem okazuje się, że na całym świecie ma spaść produkcja cukru. Jak donosi FAMMU/FAPA, powołując się na Międzynarodową Organizację Cukru (ISO), w sezonie 2015/2016 (październik/wrzesień) globalna produkcja sięgnie prawie 169,5 mln ton, przy zużyciu na poziomie około 173 mln ton. Czyli po pięciu latach nadwyżki produkcyjnej pojawi się deficyt, który wyniesie 3,5 mln ton cukru.
ISO podkreśla, że na świecie zapasy cukru są szacowane na 25 mln ton, co powinno hamować potencjalne wzrosty cen, bo nie powinno być też braków w zaopatrzeniu. Choć w sezonie 2016/2017 światowy deficyt cukru może wzrosnąć do 6,2 mln ton. To dlatego, że w przyszłym roku globalne zużycie cukru zwiększy się o 2,5 proc., ale produkcja raczej nie wzrośnie.
Z kolei Rabobank zapowiada, że UE będzie musiała zwiększyć import cukru z powodu spadającej produkcji i kurczących się zapasów. Już z tego powodu rośnie import cukru z Kuby, Indii i Australii (343 tys. ton). Ta sytuacja powoduje też wzrost o kilka procent notowań kontraktów terminowych na cukier na giełdach w Londynie i Nowym Jorku. Wpływ na to mają też doniesienia z Brazylii, gdzie wzrasta zapotrzebowanie na trzcinę cukrową do produkcji biopaliw.
Krzysztof Losz