Problemy Fury'ego. Przez wiarę?
Środa, 9 grudnia 2015 (20:23)Tyson Fury stracił mistrzowski pas federacji IBF, który wywalczył po zwycięstwie nad Ukraińcem Władimirem Kliczką. To może być dopiero początek problemów brytyjskiego pięściarza, któremu „postępowcy” nie chcą wybaczyć głębokiej wiary i krytyki homoseksualizmu.
O Furym zrobiło się głośno pod koniec listopada, gdy w Duesseldorfie pokonał jednogłośnie na punkty Władimira Kliczkę. Ten wynik był szokiem, nie tylko dla fanów boksu. Kliczko, prawdziwa instytucja, czempion nad czempiony, zdawał się bowiem hegemonem poza zasięgiem kogokolwiek. Niepokonany od 12 lat pozbawiał złudzeń kolejnych rywali i Fury miał być następny. Brytyjczyk dla wielu komentatorów i kibiców nie był nawet poważnym pretendentem. Podkreślali jego sposób bycia, dość swobodny i luzacki, niewyparzony język i skłonność do dziecinad. Na konferencję prasową przed walką z Kliczką przyszedł przebrany za Batmana. A jednak na ringu dokonał niemożliwego i znalazł sposób na obrońcę mistrzowskich pasów w wadze ciężkiej. Za jednym zamachem zgarnął aż trzy, federacji WBA, WBO i IBF. Obecnie jednak pozostały mu już tylko dwa.
IBF pas Brytyjczykowi bowiem odebrała. Oficjalnie – za odmowę walki z Wiaczesławem Głazkowem. Ukrainiec został bowiem oficjalnie wyznaczony przez tę federację do kolejnego starcia o tytuł. Fury natomiast postanowił zmierzyć się w rewanżu z Kliczką. Były mistrz miał do niego prawo na mocy odpowiednich zapisów w kontrakcie, co jednak dla IBF nie miało żadnego znaczenia.
Sprawa być może nie wzbudziłaby aż takich emocji i kontrowersji, gdyby nie fakt, że znajduje się w niej drugiej dno. Fury, tak jak błyskawicznie został bohaterem i idolem, nominowanym do przez BBC do listy sportowych osobowości roku, tak równie szybko stał się obiektem zażartych ataków środowisk lewicowych i liberalnych. Tzw. postępowcy nie mogli i nie mogą mu wybaczyć głębokiej wiary katolickiej, przywiązania do Pana Boga i zdecydowanej postawy wobec homoseksualizmu i aborcji.
– Są tylko trzy rzeczy, które muszą zostać wypełnione, by szatan przyszedł do naszych domów i zapanował nad ziemią. To legalizacja homoseksualizmu, aborcja oraz legalizacja pedofilii. Gdy mówię o tym ostatnim temacie, wielu patrzy na mnie jak na wariata. Tymczasem ja dobrze wiem, co mówię. Pół wieku temu jak na szaleńców spoglądano na ludzi, którzy wspominali o legalizacji homoseksualizmu – powiedział.
Na reakcję nie trzeba było długo czekać, „postępowcy” napisali do BBC petycję, by wykreśliła sportowca z listy osobowości. Stacja, przynajmniej na razie, się jednak nie ugięła.
Nieoficjalnie mówi się także, że odebranie Fury'emu pasa IBF może mieć związek z jego wypowiedziami o homoseksualistach, przez które może nawet trafić... przed sąd.
– W życiu kieruję się Biblią, jest moim drogowskazem. Jeśli mówi, że coś jest złe, to jest złe i dla mnie – to kolejne cytaty z wypowiedzi Brytyjczyka, które sympatii liberałów pewnie mu nie przysporzyły.
Piotr Skrobisz