Nowi sędziowie wybrani poprawnie
Środa, 9 grudnia 2015 (19:35)Będziemy respektować wyrok TK w kwestii przepisów, które ten uznał za niekonstytucyjne; nie zmienia to faktu, że procedura wyboru nowych sędziów zakończyła się wraz z ich ślubowaniem przed prezydentem – mówił po środowym wyroku TK przedstawiciel Sejmu Marek Ast (PiS).
– TK uznał, że ustawa była konstytucyjna, a za niekonstytucyjne uznał jej poszczególne przepisy. Z tymi rozstrzygnięciami TK trudno polemizować. To orzeczenie jako przedstawiciel Sejmu przyjmuję do wiadomości. Jednocześnie pokazuje ona, że praca nad ustawą o TK powinna być kontynuowana, a rozstrzygnięcie daje pewne wskazówki dla parlamentu, kierunki, w których parlament powinien iść, regulując tę sprawę – powiedział Ast.
Pytany przez dziennikarzy, czy wyrok TK zostanie przez Sejm wykonany, odparł, „że będzie respektowany w zakresie, w jakim przepisy zostały uznane za niekonstytucyjne”. Podkreślił, że nadal istnieją pewne wątpliwości prawne.
– W zakresie kadencyjności prezesa TK powinniśmy się zastanowić, jak ta regulacja powinna wyglądać, aby spełniała wymogi wyroku. TK uznał ponadto, że kadencja sędziego rozpoczyna się z chwilą wyboru. Wątpliwość będzie pozostawała, w tym sensie, że ustawa mówi o „osobie, od której prezydent odbiera ślubowanie”, czyli podkreśla kwestię możliwości objęcia przez niego obowiązków po złożeniu ślubowania. Ten problem prawny, mimo wyroku, nadal istnieje – dodał Ast.
Ast pytany, co w takim razie stanie się z 5 sędziami zaprzysiężonymi przez prezydenta Andrzeja Dudę, odpowiedział: – Tę kwestię wyjaśnił dzisiaj prezydent. Sędziowie, którzy zostali wybrani przez parlament obecnej kadencji, złożyli przed nim ślubowanie, i to kończy procedurę wyboru sędziów.
Podkreślił też, że PiS-owska nowelizacja ustawy o TK „zmierzała w stronę usprawnienia prac TK, wyjaśnienia kwestii budzących wątpliwości, jak np. uregulowanie początku kadencji sędziego czy wygaszenia kadencji jego prezesa, jednak TK nie podzielił stanowiska Sejmu”.
– W kwestii kadencyjności prezesa TK mówił, że może ona być wprowadzona, ale nie w taki sposób, w jaki zostało to zrobione w ustawie z 19 listopada. Również jeżeli chodzi o wygaśnięcie kadencji prezesa TK, Trybunał stanął na stanowisku, że skoro w ustawie nie ma dzisiaj mowy o kadencji, trudno mówić o jej wygaśnięciu – uważa poseł.
RP, PAP