Niepokoi nas zakłamywanie rzeczywistości
Poniedziałek, 12 listopada 2012 (15:33)Homilia ks. bp. Ignacego Deca, ordynariusza diecezji świdnickiej, wygłoszona w Strzegomiu 11 listopada 2012 r.
Wstęp
W dzisiejszej homilii poruszymy trzy wątki. Pierwszy to wątek liturgiczny związany z przesłaniem dzisiejszej Liturgii Słowa. Drugi to wątek solidarności z Kościołem w Egipcie i trzeci to watek ojczyźniany związany z dzisiejszym Świętem Niepodległości.
1. Wątek liturgiczny - dwie formy pobożności i życia
W Słowie Bożym dziś ogłaszanym na Liturgii jest mowa o dwóch formach pobożności: obłudnej i prawdziwej. Pierwszy rodzaj pobożności reprezentują faryzeusze, ludzie w powłóczystych szatach, lubiący pozdrowienia na rynku, zajmujący pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach, objadający domy wdów i dla pozoru odmawiający długie modlitwy. Motywem odprawiania długich publicznych modlitw nie było bynajmniej pragnienie łączności z Bogiem, lecz chęć popisania się pobożnością przed ludźmi. Jezus powiedział o nich: „Ci tym surowszy dostaną wyrok" (Mk 12, 40b).
Drugą formę pobożności reprezentują dwie kobiety, pierwsza z pierwszego czytania - uboga wdowa z Sarepty, i druga – uboga wdowa w świątyni jerozolimskiej.
Zdarzenie opisane w pierwszym czytaniu miało miejsce za czasów króla Achaba. Król wraz ze swą małżonką, poganką, łamał prawo Boże. Pan Bóg, ku opamiętaniu, zesłał wielką suszę, która stała się powodem dokuczliwego głodu. W takiej sytuacji przyszedł do biednej wdowy prorok i poprosił o pokarm. Kobieta, nie mając za wiele mąki i oliwy, podzieliła się jednak tym, co miała z prorokiem. Oddała wszystko, co miała jeszcze dla siebie i dla jedynego syna. Pan Bóg wynagrodził jej hojność.
Uboga wdowa z Ewangelii zwróciła uwagę Jezusa w świątyni przez to, że wrzuciła do skarbonki wszystko, co posiadała, dwa pieniążki, całe swoje utrzymanie. Jezus pochwalił ową wdowę. I przy okazji oznajmił uczniom, że życie religijne nie mierzy się długością modlitw, ilością ofiar, ale wewnętrznym nastawieniem, bezinteresowną miłością do Boga i do drugiego człowieka, oddawaniem nie tego, co zbywa, ale tego, co jest potrzebne drugim.
Tak właśnie postępuje Bóg. Bóg Ojciec wrzucił do skarbony świata wszystko, co miał, dał światu, dał ludziom swojego jedynego Syna. A Syn z kolei, który stał się człowiekiem, oddał całego siebie Ojcu i oddał się nam, oddając za nas swoje życie. Jezus swoim stylem życia wezwał nas do całkowitego oddawania się Bogu i ludziom, do oddawania wszystkiego.
2. Wątek drugi – solidarni z Kościołem w Egipcie
Katolickie media podają, że chrześcijaństwo jest dziś najbardziej prześladowaną religią świata. Co 3 minuty ginie na świecie jeden chrześcijanin. Ok. 300 milionów chrześcijan doświadcza dzisiaj prześladowań z powodu wiary w Chrystusa. Trwa wielka tragedia chrześcijan w Syrii. W bardzo ciężkim położeniu znaleźli się chrześcijanie żyjący w najstarszym państwie świata – w Egipcie. Chrześcijanie znajdują się tu od czasów apostolskich. Eskalacja prześladowań wobec wyznawców Chrystusa trwa od ubiegłego roku, od rewolucji arabskiej. Chrześcijanie w Egipcie zostali zepchnięci na margines społeczeństwa i są traktowani jak obywatele drugiej kategorii. Niszczone są świątynie chrześcijańskie. Mieszkańcy kraju, w którym schroniła się Święta Rodzina, uciekając przed prześladowaniem Heroda, bardzo potrzebują naszej modlitewnej pamięci i solidarności. 12 milionów wyznawców Chrystusa bardzo na nas liczy.
3. Wątek trzeci - modlitwa za matkę Ojczyznę
Obchodzimy dziś w Polsce Święto Niepodległości, 94. rocznicę odzyskania narodowej suwerenności. Wspominamy listopad roku 1918, kiedy to na zgliszczach pierwszej wojny światowej, w której wykrwawili się nasi zaborcy, odrodziła się Druga Rzeczpospolita po 123 latach narodowej niewoli. Wspominamy chwalebny pierwszy etap odrodzonej Ojczyny, Drugą Rzeczpospolitą, kiedy to w niewiarygodny sposób broniono zagrożonej niepodległości, w roku 1920, kiedy Naród powstawszy z kolan, odbudował przemysł, zorganizował wszystkie sektory życia państwowego. W narodowe święto wspominamy ciężkie lata okupacji podczas II wojny światowej. Wspominamy wywózki syberyjskie, mord katyński, mordy ukraińskie, obozy zagłady. Wspominamy przed Bogiem bohaterskie bitwy o wolność waszą i naszą, zryw Powstania Warszawskiego. Wspominamy powojenne lata reżimu komunistycznego. Wspominamy rok 1978, kiedy to na Stolicy św. Piotra zasiadł biskup z Polski. Wspominamy jego pielgrzymki do Ojczyzny, czas powstania pierwszej "Solidarności", czas stanu wojennego i słynną „Jesień ludów” w roku 1989.
Wspominamy ostatni okres „Trzeciej Rzeczpospolitej”. Pamiętamy lata dziewięćdziesiąte, czas wielkiej nadziei na nową, demokratyczną Polskę, na Polskę powracającą do wspólnoty narodów europejskich. Patrzymy na dziś naszej Ojczyzny i napawamy się niepokojem. Niepokoimy się niszczeniem zdrowego patriotyzmu. Lewackim inżynierom dusz zależy na tym, żeby biało-czerwone barwy kojarzyły się wyłącznie z bandą pijanych kiboli. Niepokoi nas wykpiwanie narodowych symboli, zohydzanie historii. O polskiej tradycji autorytety zaludniające telewizyjne studia wypowiadają się na ogół obelżywie, traktując ją jako wstydliwy balast, który nie pozwala nam stać się nowoczesnymi Europejczykami.
Niepokoi nas zakłamywanie rzeczywistości. Co innego widzimy w mediach, a co innego na co dzień w naszym życiu. Niepokoją nas ataki na wolne media katolickie reprezentowane przez Radio Maryja i Telewizję Trwam. Wpatrzeni w naszą narodową historię mówimy, że najpierw trzeba być dobrym Polakiem, żeby być dobrym Europejczykiem.
Ojczyzna nasza potrzebuje naszej modlitwy. I naszego religijnego i patriotycznego świadectwa. Dlatego prośmy dziś o łaskę moralnej i religijnej odnowy naszego Narodu. Prośmy o to słowami wielkiego kapłana patrioty, ks. Piotra Skargi, którego 400. rocznicę śmierci w tym roku obchodzimy:
Zakończenie
Boże, Rządco i Panie narodów, z ręki i karności Twojej racz nas nie wypuszczać, a za przyczyną Najświętszej Panny, Królowej naszej, błogosław Ojczyźnie naszej.
By Tobie zawsze wierna, chwałę przynosiła imieniowi Twemu, a syny swe wiodła ku szczęśliwości.
Wszechmogący wieczny Boże, spuść nam szeroką i głęboką miłość ku braciom i najmilszej Matce, Ojczyźnie naszej, byśmy jej i ludowi Twemu swoich pożytków zapomniawszy, mogli służyć uczciwie.
Ześlij Ducha Swiętego na sługi Twoje, rządy kraju naszego sprawujące, by wedle woli Twojej ludem sobie powierzonym mądrze i sprawiedliwie zdołali kierować, przez Chrystusa Pana naszego. Amen