Wierni sumieniu pomimo represji
Wtorek, 8 grudnia 2015 (16:49)Obowiązkiem człowieka wierzącego jest bronić życia. Potrzeba lekarzy, którzy kierują się dobrze uformowanym sumieniem. W kwestii obrony życia nie można iść na żadne kompromisy – podkreśla prof. Bogdan Chazan.
Profesor Bogdan Chazan gościł w sobotę, 5 grudnia, w Rzeszowie. Spotkanie, w którym wzięło udział około dwustu osób, zorganizowała rzeszowska komórka Fundacji Pro – Prawo do życia wraz z parafią św. Jadwigi Królowej.
– Życie ludzkie jest darem Boga i należy się mu ochrona i godność. Chociaż wszyscy niby o tym wiedzą, ale wciąż trzeba przypomnieć, że życie ludzkie zaczyna się w momencie poczęcia połączenia komórki jajowej z plemnikiem. Zadaniem człowieka wierzącego jest bronić życia – podkreślił prof. Bogdan Chazan, podejmując temat „Obrona życia nie jest przestępstwem”.
Pan profesor Bogdan Chazan, lekarz ginekolog i położnik, za odmowę dokonania aborcji, został zwolniony przez prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz z funkcji dyrektora warszawskiego Szpitala im. Świętej Rodziny. Zarówno prokuratura, jak i Naczelna Rada Lekarska uznała, że jego wyrzucenie z pracy było bez podstawne.
Zatem prelekcja prof. Bogdana Chazana miała też szczególne znaczenie w Rzeszowie.
Przypomnijmy, to rzeszowski sąd skazał obrońców życia Przemysława Sycza i Jacka Kotulę z Fundacji PRO – Prawo do życia za to, że aborcję nazwali zabijaniem. Położna Agata Rejman, po tym jak ujawniła przypadki wykonywania aborcji w rzeszowskim szpitalu Pro-Familia, została zwolniona z pracy.
– Obecnie trwa destrukcja bez fizycznego terroru, a głównym jej narzędziem jest prawo stanowione, które kształtuje społeczeństwo według nowej ideologii. Dekonstrukcja rzeczywistości przebiega bez rozlewu krwi, jeżeli nie liczyć krwi dzieci zabijanych w łonach matek – podkreślił prof. Bogdan Chazan. Jak ocenił, takie prawo „dekryminalizuje aborcje, ale kryminalizuje jej przeciwników”.
Mówiąc o przyczynach zagrożeń życia, prof. Bogdan Chazan zwrócił uwagę, że wypływają one z globalnej rewolucji kulturowej, która jest nową postacią totalitaryzmu.
Przestrzegał przed znieczulającą nowomową na wzór czasów PRL. – Społeczeństwo nieświadome tego, co się dzieje, zamachu przeciwko wolności, akceptuje również język, w którym ta globalna etyka zastępuje wartości uniwersalne – tłumaczył. Zwrócił uwagę, że dziś zamiast szacunku do życia mówi się o jego jakości. Mówi się o płci kulturowej, prawach kobiet, ale nie ma już mowy o prawach matek, prawach dziecka.
– Z dyskursu publicznego wyrzucono takie określenia jak prawda, moralność, sumienie, czystość, matka, ojciec, hierarchia, sprawiedliwość, miłosierdzie, nadzieja, cierpienie, ale także grzech – zaznaczył prelegent.
Przestrzegał też przed uleganiem propagandzie sączącej się z mediów głównego nurtu. Zwrócił uwagę, że narzędziami nowej ideologii stają się także lekarze. W tym kontekście apelował o wierność dobrze ukształtowanemu sumieniu, które spełnia trzy funkcje: świadczy, zobowiązuje i oskarża. – Nie wolno lekarzowi zabijać, bo grupa posłów uchwala takie prawo – podkreślił prof. Bogdan Chazan. – Lekarz sumienia szanuje życie, jest sługą życia. Dla lekarza sumienia pacjent nie jest przedmiotem, ale podmiotem. Dobre sumienie chroni przed zawieraniem kompromisów – dodał.
Ostrzegał przed zastępowaniem sumienia etyką zawodową, która często rezygnuje z ogólnych zasad moralności. Z ubolewaniem stwierdził, że dziś preferowany jest lekarz neutralny moralnie i religijnie, który wykonuje „zlecenia” m.in.: poczęcia dziecka, selekcji, aborcji, skracania życia.
Niestety, bezkompromisowi lekarze, położone, które korzystają z klauzuli sumienia, doświadczają wielu trudności z pracą, ze zdobyciem specjalizacji. Napotykają na ostracyzm ze strony środowiska zawodowego, czasem zmuszani są nawet do porzucenia zawodu.
Profesor Chazan wyraził nadzieję, że w związku z ostatnimi zmianami politycznymi w Polsce jest nadzieja, że „lewicowy terror się skończył, że lekarze sumienia, położne będą mogły spokojnie wykonywać swój zawód”.
Jednocześnie podkreślił, że nie wystarczą jedynie klarowne postawy lekarzy, położnych, protesty obrońców życia. W walkę o życie muszą włączyć się wszyscy.
– Politycy powinni czuć na swoich plecach oddech walczących o życie – zaznaczył prof. Chazan. – Nie można się wstydzić sowich poglądów. Trzeba pokazywać prawdę o aborcji. Pomimo prześladowań i represji powinniśmy iść swoją drogą – mówił.
W Polsce wciąż nie ma pełnej ochrony życia ludzkiego. Dlatego potrzeba obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej, aby ludzkie życie było w pełni chronione.
– Obrona życia nie jest i nie może być przestępstwem – konkludował prof. Chazan.
Po prelekcji wywiązała się bardzo ciekawa dyskusja. Profesor odpowiadał na wiele pytań dotyczących jego osobistej sytuacji zawodowej, ale także m.in. naprotechnologii, która w sposób etyczny i skuteczny leczy niepłodność.
Na spotkaniu była obecna Agata Rejman. Dziękowała najbliższym, znajomym, przyjaciołom za to, że w ciężkim okresie swojego życia mogła liczyć na ich modlitwę, wsparcie duchowe, ale również materialne. Wyznała, że dzisiaj w podobnej sytuacji jak ona przed dwoma laty jest jej przyjaciółka Marysia.
– Dzisiaj jest tutaj ze mną moja przyjaciółka, która przeciwstawiła się aborcji i jest w trudnej sytuacji, ale jest dzielna ponad wszystko – podkreśliła Agata Rejman.
Wykład prof. Chazana w kościele pw. św. Jadwigi Królowej poprzedziła Msza św. i przeżywana comiesięczna nowenna za wstawiennictwem św. Gerarda Majelli w intencji obrony życia, matek oczekujących potomstwa oraz małżeństw mających problemy z poczęciem dziecka.
Spotkanie poprowadził ks. Lucjan Dyka, wikary tej parafii, opiekun dzieła nowenny do św. Gerarda.
Małgorzata Bochenek