• Wtorek, 12 maja 2026

    imieniny: Pankracego, Dominika

Szkoła wolna od seksedukatorów

Poniedziałek, 7 grudnia 2015 (05:11)

Minister Anna Zalewska stwierdziła, że nie wpuści seksedukatorów do szkół. Rozwijając wątek, powiedziała, że „zewnętrzne zespoły są zagrożeniem dla dzieci, bo ich nie znają. Mogą im tylko zaszkodzić”. 

Podejście minister edukacji jest bardzo mądre i świadczy o wyjątkowej orientacji w trendach ideologicznych, które niestety negatywnie wpływają na naszą młodzież. Podstawą wejścia do szkół seksedukatorów nie jest chęć uczenia dzieci, ale pragnienie doprowadzenia do zmiany ich myślenia. W psychikę dzieci wchodzi się tylnymi drzwiami, gdyż odbywa się to często bez wiedzy i zgody rodziców.

Ta indoktrynacja odbywa się od najmłodszych lat dziecka, bez podstawy programowej i wbrew kierunkom, które gwarantuje Konstytucja. To właśnie Ustawa Zasadnicza zapewnia rodzicom możliwość decydowania o światopoglądzie, w którym będzie wzrastać dziecko.

Jest dowiedzione wieloma badaniami, że edukacja seksualna typu A, czyli edukacja w odniesieniu do  prawdy o człowieku jako o osobie, o relacjach opartych na miłości i wierności, o prawdzie o małżeństwie jako związku kobiety i mężczyzny, służy człowiekowi i pomaga się dzieciom rozwinąć do odpowiedzialnego dorosłego życia. W założeniu i według oficjalnego stanowiska ta edukacja jest realizowana w Polsce.

Niestety od wielu lat próbuje się narzucić polskiej rodzinie edukację seksualną według modelu B, który zakłada przyspieszoną rewolucję seksualną, a więc zmiany kulturowe, których podstawą jest ideologia gender. Jak to się odbywa? Właśnie przez młodych ludzi, myślę, że nie do końca świadomych roli, którą pełnią, którzy wyglądają bardzo przyjaźnie i działają w stowarzyszeniach będących kalkami organizacji międzynarodowych. Ludzie ci zgłaszają się do szkół, wchodzą na zajęcia.

Spotkania z nimi służą seksualizacji dzieci od najmłodszych lat w duchu edukacji typu B, która jest oderwana od miłości i uczuć, a ograniczona jedynie do zwierzęcej seksualności.

Skoro minister wysłała tak jednoznaczny komunikat mówiący o niewpuszczeniu seksedukatorów do szkół już na samym początku jej urzędowania, możemy być pewni, że leży jej na sercu dobro dzieci i przyszłych pokoleń.      

Agnieszka Jackowska