Armia szansą na innowacyjność gospodarki
Poniedziałek, 7 grudnia 2015 (03:17)Według Forbesa, gdyby Polska wpompowała 130 mld zł przeznaczonych na modernizację armii w polski przemysł zbrojeniowy to istotnie wzrosłaby innowacyjność naszego kraju. Gazeta podaje, że „polski przemysł zbrojeniowy jest w stanie wyprodukować nawet 90 proc. sprzętu potrzebnego naszej armii”.
Myślę, że szacunek mówiący o 90 proc. jest mocno przesadzony. Ale pewne jest to, że możemy zapewnić sobie niezależność w większym stopniu, niż ma to miejsce obecnie. W teorii wojskowości jest taki wskaźnik, który uważa się za przyzwoity, a więc wtedy, gdy państwo min. 70 proc. potrzeb armii zaspokaja w krajowym przemyśle obronnym.
Niestety nie jesteśmy w stanie osiągnąć poziomu 90 proc., gdyż niemożliwe jest budowanie nowoczesnej armii bez najnowocześniejszych technologii. Oczywiście można by podjąć kroki do jej zakupu, ale raz, że nie każdy chce je sprzedać, a dwa nie na każde rozwiązanie nas stać. Dotyka to także szeroko rozumianej polonizacji.
Bez wątpienia zakup nowoczesnego uzbrojenia za granicą czy technologii, a następnie produkowanie sprzętu w Polsce generuje innowacyjność. Z tym wiążą się nowoczesne technologie, te, które będą opracowane przez nasze ośrodki badawczo-rozwojowe. Te z kolei będą wymagały dofinansowania z budżetu państwa, aby się rozwijać, i to napędza karuzelę.
Obecnie część technologii wojskowych ma podwójne zastosowanie. Może być wykorzystane w produkcji militarnej i cywilnej. W związku z tym, gdyby przy realizacji wielkich nowoczesnych kontraktów z partnerami z zagranicy udało się wynegocjować nowoczesne technologie z klauzulą podwójnego wykorzystania, to z pewnością w dłuższym wymiarze czasowym wpłynie to na naszą innowacyjność i poprawę stanu gospodarki.
prof. Paweł Soroka