• Piątek, 3 kwietnia 2026

    imieniny: Pankracego, Ryszarda

Ad multos annos Radiu Maryja!

Niedziela, 6 grudnia 2015 (18:11)

Z prof. Januszem Kaweckim rozmawia Małgorzata Pabis

 

W sobotę obchodziliśmy 24. rocznicę powstania Radia Maryja. Czym ono jest dla Pana, rodziny, bliskich, a dalej dla Polaków?

 – Jestem słuchaczem Radia Maryja od czasu, kiedy usłyszeliśmy ten katolicki głos w naszych domach, w Krakowie. Znałem już wcześniej instrukcję duszpasterską „Aetatis nova” i zapisane tam zadania katolickich środków komunikowania. Przykładałem je jako kryteria oceny do słyszalnych w owym czasie w Krakowie audycji katolickich nadawców radiowych. Ale dopiero pod koniec 1994 roku, gdy zacząłem te kryteria oceny przykładać do programu Radia Maryja, z łatwością zauważyłem, iż są one wpisane w misję tej rozgłośni i w pełni realizowane.

Tak, wiedziałem już, że jest to nadawca katolicki, że jego program wspiera moją formację religijną i patriotyczną. W pewnym okresie zostałem nawet włączony – jako wolontariusz – w tworzenie audycji. Wobec innych moich zaangażowań wydawało mi się, że podjęcie tych zadań nie będzie możliwe. Ale potem wraz z upływem czasu to zaangażowanie coraz bardziej wrastało w mój harmonogram i obecnie już nawet trudno mi sobie wyobrazić wykreślenie tych ważnych punktów z mojego tygodniowego programu zadań. Ale jestem też uważnym słuchaczem Radia Maryja. Dlatego od lat mogę stawać w jego obronie, przedstawiać konkretne argumenty  świadczące o gigantycznej wręcz pracy tej rozgłośni w służbie Panu Bogu, Kościołowi i Polsce. Dlatego też w 1997 roku w grudniu po wielu rozmowach ze znajomymi ze świata nauki i kultury zainicjowałem utworzenie Zespołu Wspierania Radia Maryja. Członkowie zespołu już w kolejnej kadencji starają się wypełniać odpowiedzialnie swoje zadania wobec Radia Maryja oraz dostarczają wielu informacji na ten temat  odbiorcom naszych komunikatów. 

 

Mamy nowy rząd, nowy Sejm, a widzimy stare media. Biorąc pod uwagę takie tło, jaką rolę pełni Radio Maryja i Telewizja Trwam?

 

– Nie możemy się łudzić, że przeciwnicy naprawy Rzeczypospolitej i media ich wspierające, które często określamy jako media mętnego nurtu, natychmiast nawrócą się ze złej drogi i odwołają uprawianą uprzednio przez nich działalność destrukcyjną wobec Polski i Narodu. Dlatego również teraz potrzebne są nam Radio Maryja, Telewizja Trwam, „Nasz Dziennik”, które przez lata pomagały w naszej formacji religijnej i patriotycznej. Są bowiem ważnym, szczególnym darem dla Polski. Otrzymaliśmy je jako dar, który będzie nam nadal służył, jeśli będziemy z tej pomocy korzystać, będziemy budować wokół tych środków społecznego komunikowania wspólnotę ducha, ale również będziemy je wspierać modlitwą i ofiarą. Przypomnienie o tym jest zawsze potrzebne. Trzeba też zauważyć i to, że możemy to wsparcie realizować przez zamieszczanie w Telewizji Trwam, w „Naszym Dzienniku” reklam firm, które prowadzimy my albo nasi znajomi. Trzeba ich do tego zachęcać, bo to również może być źródłem wsparcia dla działalności tych mediów katolickich, może umożliwić realizację programów za pomocą nowoczesnych narzędzi technicznych.

 

Czy patrząc przez lata, widzi Pan Profesor  zmianę podejścia Polaków do mediów katolickich?

 

– Te zmiany są zauważalne po obydwu stronach. Odnoszą się zarówno do odbiorców, jak i nadawców programu. Ja sam to również widzę po sobie. Na początku sam fakt istnienia takiej rozgłośni był dla mnie najważniejszy, potem – z upływem czasu – chciałem, aby ten program był jak najlepszy, odpowiadał na zapotrzebowanie odbiorców, rozwijał ich. I tak się dzieje. Z każdym rokiem, kiedy przy okazji rocznicy rozpoczęcia działalności ewangelizacyjnej naszej rozgłośni przybywamy do Torunia i jednocześnie oceniamy służbę Radia Maryja, to musimy jednoznacznie podkreślić ten wspaniały rozwój Radia Maryja i wszystkich dzieł, które w jego klimacie powstały i rozwijają się. W najnowszym Komunikacie Zespołu Wspierania Radia Maryja ujęliśmy to w stwierdzeniu, iż te dzieła „jakże często inspirtują naszą aktywność w dziele formacji religijnej i patriotycznej, w umacnianiu wiary każdego z nas oraz w dawaniu świadectwa temu, iż jesteśmy uczniami Chrystusa”. Wielu to widzi coraz lepiej, a po marszach i innych działaniach w obronie Telewizji Trwam i dostępu dla niej na pierwszym multipleksie, liczba dostrzegających to znacząco wzrosła. Niech więc tak dalej będzie. Ad multos annos Radiu Maryja!

 

Dziękuję za rozmowę.

Małgorzata Pabis